Nowy numer 48/2020 Archiwum

Nie uciekam do Azji

O chrześcijańskich dezerterach, oderwanym siedzeniu i polityce bez teologii z prof. Rocco Buttiglionem rozmawia Jacek Dziedzina

Jacek Dziedzina: Zaczniemy od małego testu.
Rocco Buttiglione: – Zgoda.

Na areopagu stoi polityk chrześcijanin. Ma trzy możliwości: a) podziwia doskonałość europejskiej kultury, b) wygraża jej pięścią, c) nie przemawia w ogóle, tylko przytakuje innym. Która postawa jest Panu bliska?
– Jeżeli masz córkę, która zaczyna iść złą drogą, nie powinieneś mówić, że idzie w dobrym kierunku. Nie powinieneś również grozić jej pięścią, ani też siedzieć cicho. Mówisz jej, że ją kochasz i próbujesz wyjaśnić, dlaczego uważasz, że się myli.

Niektórzy gorszą się „duchową apostazją” Europy i chcą uciekać. Pan się nie pakuje?
– Dokąd, do Azji? My jesteśmy Europejczykami. Nie wierzę, że ta Europa jest aż tak bardzo zła. Św. Paweł przemawiał na areopagu do pogan, wychodząc od głębokiego szacunku dla ich kultury. Żeby kogoś poprawić, trzeba go najpierw pokochać. Nie wierzę, że wczoraj Europa była chrześcijańska, a dzisiaj już nie jest. Wczoraj walczyliśmy w wojnie, atakowaliśmy kraje, które w niczym nam nie zawiniły. Miliony ludzi maszerowały, żeby zabijać innych ludzi. I trzeba się zapytać, czy wtedy Europa była bardziej chrześcijańska niż teraz? Być może każde pokolenie musi stoczyć swoją walkę, żeby odkryć chrześcijańską tożsamość Europy. Wczoraj wrogiem był komunizm. Przedwczoraj były to faszyzm, nazizm, przesadny nacjonalizm. Dzisiaj relatywizm etyczny. A nie wiemy, co będzie jutro.

Czy oprócz prof. Buttiglionego i paru osób ktoś z polityków wierzy jeszcze w chrześcijańską Europę?
– Uważam, że większość Europejczyków w nią wierzy. Problem leży gdzie indziej: oni nie idą głosować. Z tego powodu istnieje niebezpieczeństwo, że znowu będziemy mieli w Europie parlament, który nie podziela wartości chrześcijańskich. Ale jest to wina nasza, polityków chrześcijańskich.

Czy to zbiorowa dezercja chrześcijan? Uwierzyliśmy, że na areopagu każdy może zabrać głos, tylko nie chrześcijanie?
– Wszyscy jesteśmy ofiarami takiej wizji nowoczesności, w której postęp kojarzy się z sekularyzacją, a sekularyzacja prowadzi do dechrystianizacji. Ale to nie jest prawda. Historia Europy jest historią następujących po sobie etapów dechrystianizacji i nowej ewangelizacji. Jeżeli spojrzymy na statystyki, zobaczymy, że liczba wierzących w Boga w ostatnich latach wzrosła. Wzrosła też liczba chodzących do kościoła w niedzielę. Biorąc pod uwagę przerażającą nudę ziejącą z kazań niektórych proboszczów, jest to prawdziwy cud.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Jacek Dziedzina

Dziennikarz działu „Świat”

W „Gościu" od 2006 r. Studia z socjologii ukończył w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Pracował m.in. w Instytucie Kultury Polskiej przy Ambasadzie RP w Londynie. Laureat nagrody Grand Press 2011 w kategorii Publicystyka. Autor reportaży zagranicznych, m.in. z Wietnamu, Libanu, Syrii, Izraela, Kosowa, USA, Cypru, Turcji, Irlandii, Mołdawii, Białorusi i innych. Publikował w „Do Rzeczy", „Rzeczpospolitej" („Plus Minus") i portalu Onet.pl. Autor książek, m.in. „Mocowałem się z Bogiem” (wywiad rzeka z ks. Henrykiem Bolczykiem) i „Psycholog w konfesjonale” (wywiad rzeka z ks. Markiem Dziewieckim). Prowadzi również własną działalność wydawniczą. Interesuje się historią najnowszą, stosunkami międzynarodowymi, teologią, literaturą faktu, filmem i muzyką liturgiczną. Obszary specjalizacji: analizy dotyczące Bliskiego Wschodu, Bałkanów, Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych, a także wywiady i publicystyka poświęcone życiu Kościoła na świecie i nowej ewangelizacji.

Kontakt:
jacek.dziedzina@gosc.pl
Więcej artykułów Jacka Dziedziny

 

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także