Nowy numer 3/2021 Archiwum

Czekam, więc jestem

O oczekiwaniu, kawie w hospicjum i jednym bucie Rembrandta z dr. Jackiem Kurkiem rozmawia Jacek Dziedzina

I zaczyna planować...
– No tak, ja żyję nadzieją na to, że będę mógł dotknąć spraw, za którymi tęsknię. Więc planuję. Ale natychmiast mówię sobie, że to się wcale nie musi zdarzyć. Może Pan Bóg nie chce. Dlatego nigdy nie myślę o swojej emeryturze. Po prostu nie zbieram pieniędzy na starość. Ludzi w średnim wieku zabija lęk przed tym, co będzie za 20 lat. Owszem, to myślenie musi być twórcze. Natomiast to zapewnianie sobie „pogodnej starości” wynika ze złudzenia, że pieniądze dadzą mi poczucie bezpieczeństwa. Oczywiście nie mogę się od tego uwolnić. Ale pieniądze ani mnie nie uchronią od lęku przed rozpaczą, ani przed śmiercią, ani nie sprawią, że nie zachoruję w pewnym momencie. W tym nie ma nic złego, to jest odruch ludzi, ale jednak dotkniętych jakimś rodzajem zwątpienia.

Ostatnio czytałem list człowieka, który oczekiwanie rozumie jako bezradność i samotność. Trochę inaczej niż nasze górnolotne wizje.
– Niedawno mieliśmy sesję „W przestrzeni dotyku”. Jednym z bohaterów tego przedsięwzięcia jest Alek, chłopak z nowotworem, od marca przebywający w śpiączce. Zrobiliśmy mu zdjęcia. One są poruszające. Wszystkie nazywają się rozmowami. Jego mama i znajomi rozmawiają z nim tylko przez dotyk. Gdy ja przez godzinę rozmawiałem z mamą Alka, on cały czas był trzymany przez nią za rękę. Czasem miał jakiś grymas na twarzy, czasem stęknął, przewrócił się na drugi bok, ale to wszystko było w śpiączce. Pani Barbara Kopczyńska, szefowa tego hospicjum w Chorzowie Batorym, w którym on leży, mówi, że on nie słyszy i nie widzi. Być może słyszy dźwięk, ale nie rozumie treści rozmowy. Jego matka powiedziała mi, że on jest bardzo szczęśliwy, że u niego byliśmy. Moja żona jest wolontariuszem w tym hospicjum. Mówi do mnie: Wiesz, Alek zaczął rzucać kasztany. Proszę sobie wyobrazić: był październik, Alek od marca jest w śpiączce, właściwie wydawałoby się, że nic, tylko czekać na śmierć. Tymczasem, kiedy dano mu do ręki kasztan, on go regularnie wypuszczał, jakby się bawił. Kilka tygodni temu pani Kopczyńska mówi mi: Alek już siada, myjemy go na siedząco. Uświadomiłem sobie, że nie czekamy na jego śmierć. W ogóle nie ma o tym mowy. Wie pan, ja się bałem hospicjum. Pani Kopczyńska gdy mnie pierwszy raz zapraszała, mówiła: Niech pan przyjdzie na kawę. Pomyślałem sobie, że chyba żartuje – kawę będę pił, a tam ludzie umierają. Dopiero kiedy wszedłem do miejsca, w którym jest tak normalnie, zwyczajnie, w którym pije się kawę, je czekoladki i śmieje się, zrozumiałem, że tam nikt nie czeka na śmierć! Dlaczego? No bo tam jest światło. Nadzieja. Tam się żyje i umiera. To do mnie dotarło. Ja o ósmej rano idę tam na Mszę z ludźmi, których za tydzień być może już nie będzie. Ale nigdy jeszcze, kiedy tam byłem, nie dotknęło mnie przygnębienie. Chociaż słyszę też, jak oni płaczą. Ale tam się nie czeka na śmierć. Czasem mówi się, że hospicjum to taka poczekalnia. Nie, tam się nie mówi o umieraniu. Tam się wyłącznie odchodzi. Wszyscy robią swoje. Obcinają im paznokcie, myją im włosy, rozmawiają, chodzą na spacer. To jest postawa oczekiwania, w której nie widzę bierności.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Jacek Dziedzina

Dziennikarz działu „Świat”

W „Gościu" od 2006 r. Studia z socjologii ukończył w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Pracował m.in. w Instytucie Kultury Polskiej przy Ambasadzie RP w Londynie. Laureat nagrody Grand Press 2011 w kategorii Publicystyka. Autor reportaży zagranicznych, m.in. z Wietnamu, Libanu, Syrii, Izraela, Kosowa, USA, Cypru, Turcji, Irlandii, Mołdawii, Białorusi i innych. Publikował w „Do Rzeczy", „Rzeczpospolitej" („Plus Minus") i portalu Onet.pl. Autor książek, m.in. „Mocowałem się z Bogiem” (wywiad rzeka z ks. Henrykiem Bolczykiem) i „Psycholog w konfesjonale” (wywiad rzeka z ks. Markiem Dziewieckim). Prowadzi również własną działalność wydawniczą. Interesuje się historią najnowszą, stosunkami międzynarodowymi, teologią, literaturą faktu, filmem i muzyką liturgiczną. Obszary specjalizacji: analizy dotyczące Bliskiego Wschodu, Bałkanów, Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych, a także wywiady i publicystyka poświęcone życiu Kościoła na świecie i nowej ewangelizacji.

Kontakt:
jacek.dziedzina@gosc.pl
Więcej artykułów Jacka Dziedziny

 

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także