Albo i z tekstem, który w smartfonowej przeglądarce, pozycjonowany przez śledzące naszą aktywność w internecie algorytmy, trzy razy zawiera to samo sformułowanie i pięć razy obwieszcza coś oczywistego. Tak to już skonstruowali ci mądrzy giganci, że aby się bardziej, częściej i na dłużej klikało, trzeba zacząć używać tego nowego języka. Trzeci raz z rzędu przeczytasz to samo zdanie, zobaczysz przy tym trzy różne reklamy, to możemy cię wpuścić dalej. I pewnie gdyby nie nasze – odbiorców – przyzwolenie, ten stan rzeczy nie mógłby trwać długo. Trwa jednak, ma się całkiem nieźle i zapowiada się, że będzie się rozwijać w coraz bardziej absurdalnym stylu.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








