Nowy numer 49/2020 Archiwum

Przeżyli piekło na ziemi

Porażające historie osób zaplątanych w okultyzm, satanizm i tarota. Nowy program telewizyjny „Jarmark cudów” pokazuje, że niewinne zabawy we wróżenie, radiestezję, kurs „pozytywnego myślenia” czy bioenergoterapię mogą skończyć się koszmarnie.

To była moja ostatnia deska ratunku, jakaś modlitwa, ale ja nic nie pamiętałam – opowiada kobieta, psycholog, w odcinku o kartach tarota. – Jedyne, co mi wtedy przyszło, to „Ojcze, ratuj!”. Po prostu „Ojcze, ratuj!”. I w pewnym momencie poczułam, jak nade mną rozpostarła się taka ciepła kotara... i wszystko odeszło. I od tego momentu skończył się okres lęków.

– Sam moment Przeistoczenia powodował we mnie nienawiść do tego, co się tam dzieje. To był stan, który mnie przerażał, przestałem go kontrolować i zacząłem się autentycznie bać – opowiada w tym samym odcinku mężczyzna. – Będąc spanikowany, przerażony, zacząłem karty tarota powoli targać. Gdzieś tam się pojawiła pewnego rodzaju modlitwa. To jest tak, że jak trwoga, to do Boga, a trwoga była wielka, więc i moja „pogoń do Boga” też była bardzo wielka…

Miłe Złego początki
Na telewizyjnych ekranach zobaczymy wkrótce nowy program „Jarmark cudów”. Osiem odcinków przez cały sierpień emitować będzie pasmo ogólnopolskie TVP 3. Program poprowadzą: Robert Tekieli i Iwona Schymalla. Bohaterami są: nauczyciele, lekarze, przedsiębiorcy, robotnicy, studenci, ludzie różnych wyznań i środowisk. – Dzieli ich prawie wszystko, łączy jedno: przeszli przez piekło na ziemi – opowiadają autorzy projektu. – Zgodzili się opowiedzieć o swoich przerażających doświadczeniach z jednego powodu: chcą ostrzec innych przed grożącym im niebezpieczeństwem. Na skraj życiowej przepaści trafili, kierując się dobrymi intencjami.

Chcieli pomagać innym i sami się doskonalić, zaangażowali się w bioenergoterapię, radiestezję, przewidywanie przyszłości, pozytywne myślenie, doskonalenie umysłu. Na początku wszystko szło świetnie: wahadełko odnajdywało chore organy, medytacje dodawały energii, spełniały się wróżby z kart… Po jakimś czasie pojawiły się nocne lęki, tajemnicze stany depresyjne, myśli samobójcze, nieuzasadniona agresja i wreszcie poczucie czyjejś wrogiej obecności.
 

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także