Kto lubi krwawo-groteskowy postmodernizm Quentina Tarantino, na pewno przypomni sobie „Kill Bill Vol.2”. My jednak konsekwentnie stawiamy na Mela Gibsona, którego tym razem zobaczymy w jednej z najwspanialszych komedii romantycznych wszech czasów.
Pewnego dnia menedżer agencji reklamowej, egoistyczny playboy, zaczyna słyszeć kobiece myśli. Walcząc o pozycję w firmie z inteligentną i piękną rywalką (Helen Hunt), korzysta z tego daru bez skrupułów. Do czasu, aż pokrzyżuje mu szyki prawdziwa miłość. Film, przy którym można śmiać się i płakać jednocześnie. Wbrew tytułowi – nie tylko dla kobiet.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








