Widziałem nieraz, jak muzycy modlili się przed koncertami. Wiedzą, po co wychodzą na scenę. Chcą opowiedzieć o miłości Bożej, której doświadczyli na własnej skórze. I robią to bardzo przekonująco. Teksty są jednoznacznym świadectwem dotyku Boga i pełnym tęsknoty wołaniem o Jego łaskę.
Troszkę ponura okładka „Nowej rzeczywistości” nie oddaje klimatu płyty.
Usłyszymy od ballad po pełne ognia folkowe numery. Prawdziwymi hitami są piosenki: „Rastafarianty” i rozpoczynające album „Najlepsze życzenia”. Płyta jest rozpędzona, skoczna, bardzo melodyjna, ale – uwaga – materiał zdecydowanie lepiej wypada na żywo. Lider grupy Robert Ruszczak (jego rozważanie przeczytasz na stronie 11.), który grał przez lata w zafascynowanej pieśnią ludową „Chudobie” i jego koledzy potrafią nieźle rozkołysać publiczność.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








