Nie jest to jednak odgrzewany kotlet, ale pikantna, świeżutka strawa. Na album XX trafiło aż dwadzieścia nowych piosenek, a nie materiał wspominkowy. To nie żadne „VOO VOO w pigułce”, ale nowe, krótkie utwory, pełne wycieczek w stronę jazzowych improwizacji.
Tematy piosenek coraz częściej dotykają nieba: przestrzeni między mężczyzną, kobietą a Panem Bogiem. „Na płycie utrwalone powinno być wszystko to, co jest wynikiem sumy dotychczasowych przygód wszystkich muzyków Voo Voo.
A na nią składają się z jednej strony doświadczenia jazzowe Mateusza Pospieszalskiego, Karima Martusewicza i moje, a z drugiej – Piotra Stopy Żyżelewicza – perkusisty o zdecydowanie rockowej proweniencji” – opowiada Waglewski. W utworze „Wagle” zagrali i zaśpiewali „Wagle”, czyli Wojciech Waglewski i jego rozpoznawalni na scenie hip-hopowej synowie: Bartek i Piotrek.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








