Nowy numer 38/2018 Archiwum

Papieski orzeł biały

Ciało Jana Pawła II będzie przeniesione do grobu bł. Innocentego XI. Obu tych papieży łączy nie tylko miejsce pochówku…

Prawie równocześnie z ogłoszeniem daty beatyfikacji Jana Pawła II, w bazylice watykańskiej rozpoczęły się prace związane z przeniesieniem jego ciała z Grot Watykańskich do kaplicy św. Sebastiana (między „Pietą” Michała Anioła a kaplicą Najświętszego Sakramentu). Nazwa kaplicy pochodzi od mozaiki nad ołtarzem przedstawiającej męczeńską śmierć św. Sebastiana, a jej wystrój jest dziełem Piotra z Cortony, który zdaniem znawców objawił tutaj cały swój talent. Ciało nowego błogosławionego zajmie miejsce pod mensą ołtarza, gdzie teraz spoczywają doczesne szczątki bł. Innocentego XI. Te z kolei mają być przeniesione pod ołtarz Przemienienia Pańskiego po lewej stronie bazyliki. Innocentego XI, papieża, którego pontyfikat przypadł na lata 1676–1689, i Jana Pawła II łączy jednak nie tylko pochówek w kaplicy
św. Sebastiana.

Godny korony świata
W 1683 r. ogromna armia turecka staje pod stolicą cesarstwa. Upadek Wiednia oznaczałby zagrożenie całego świata chrześcijańskiego. Na ratunek spieszy król Polski Jan III Sobieski. Jego wojska odgrywają decydującą rolę w zwycięskiej bitwie pod Wiedniem. Wdzięczny za ocalenie chrześcijańskiej Europy Innocenty XI dziękuje najpierw Bogu i Maryi, ustanawiając święto Jej Imienia w dniu, w którym rozegrano bitwę (12 września), a następnie polskiemu królowi, któremu nadaje tytuł „Obrońcy wiary” (Defensor fidei). W osobistym liście do Sobieskiego papież pisze: „Okazałeś się, Wasza Królewska Mość, godnym nie tylko korony polskiej, ale nawet korony całego świata”. Dodatkowo, na jego cześć, poleca wybić specjalny medal, a jako wyraz szczególnego wyróżnienia przesyła mu miecz ceremonialny i kapelusz, które do dziś są przechowywane na Wawelu. Największym jednak wyrazem wdzięczności Innocentego XI wobec polskiego króla i wojska była niespotykana w historii decyzja o zmianie papieskiego herbu. W miejscu dotychczasowego czarnego orła Odescalchich (ród, z którego wywodził się papież), Innocenty XI poleca wstawić polskiego białego orła w koronie, z charakterystycznie wzniesionymi ku górze skrzydłami. Takiego samego, jaki widniał na sztandarach wojsk walczących pod Wiedniem. Dzisiaj ten papieski herb z polskim orłem możemy oglądać chociażby na pomniku Innocentego XI w bazylice watykańskiej.

Jan III Sobieski nie czuł się bohaterem bitwy pod Wiedniem. W wysłanym do papieża liście napisał: Venimus, vidimus, Deus vicit – „Przybyliśmy, zobaczyliśmy, a Bóg zwyciężył”, przypisując zwycięstwo nie sobie, ale Bogu i Jego Matce. To polski król poprosił papieża, aby dzień 12 września ustanowiony został świętem Jej Imienia. Korzystając z przychylności Innocentego XI, trzy lata później zwraca się do niego z jeszcze jedną prośbą: „Ojcze Święty, w całym Królestwie Polskim św. Jacek, z zakonu dominikanów, cieszył się zawsze największym kultem i niezliczone są łaski, które Pan Bóg, za wstawiennictwem tego wielkiego swojego Sługi, był i jest łaskaw udzielać zamieszkującym go ludom. To dlatego udając się na ostatnią wojnę [z Turkami pod Wiedniem – przyp. A.N.], wzywałem go i obrałem sobie za jednego ze swoich obrońców, aby towarzyszył mi w tej wyprawie, podjętej w imię Świętej Wiary [wyruszając pod Wiedeń Sobieski długo modlił się przy grobie św. Jacka w Krakowie – przyp. A.N.]. Całe Królestwo Polskie, rozpalone żarem pobożności, pragnie zatem najgoręcej, aby św. Jacek zaliczony został pomiędzy jego głównych Patronów i Opiekunów, zanosząc do Waszej Świątobliwości swoje najpokorniejsze błagania, aby łaska ta została mu udzielona”. Argumenty zawarte liście odniosły skutek. 31 sierpnia 1686 roku Święta Kongregacja Obrzędów ustanowiła św. Jacka głównym patronem Królestwa Polskiego (na równi ze św. Wojciechem, św. Stanisławem męczennikiem i św. Stanisławem Kostką). Decyzję tę papież potwierdził w liście apostolskim w formie brewe, noszącym datę 24 września 1686 r.

Polska bierzmowana
Przyszły błogosławiony, papież Jan Paweł II, będzie więc spoczywał w grobie jednego ze swoich wielkich poprzedników, który nie tylko darzył szacunkiem polskiego króla i polski naród, ale także ustanowił mu w osobie św. Jacka Odrowąża głównego patrona. O tym wielkim świętym, który aż do reformy kalendarza liturgicznego w Polsce nosił ten zaszczytny tytuł, zwykło się mówić, że „tak jak św. Wojciech chrzcił Polskę, tak św. Jacek ją bierzmował”. Istotnie, przemierzając wzdłuż i wszerz naszą ojczyznę, dokonał drugiej, pogłębionej ewangelizacji Polski, a trzy podstawowe cechy jego apostolstwa, które starał się zaszczepić w naszym narodzie, tzn. kult eucharystyczny, kult maryjny i regularną spowiedź, pozostały do dnia dzisiejszego wyróżnikiem polskiej religijności na tle innych narodów Europy. Kilka wieków później, 2 czerwca 1979 r., papież Jan Paweł II, wielki czciciel św. Jacka, dokonał na nowo „bierzmowania” naszego narodu, wypowiadając podczas swej pierwszej pielgrzymki do ojczyzny pamiętne słowa: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!”. O grobach zwykło się na ogół myśleć w kategoriach bolesnego rozdzielenia. Ten w kaplicy św. Sebastiana w bazylice watykańskiej w przedziwny sposób łączy jednak ludzi i wydarzenia…

« 1 »
oceń artykuł

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji