Nowy numer 24/2018 Archiwum

Najtrudniejsze 12 kroków

W katolickim kraju niewiele jest miejsc, w których można otrzymać profesjonalną pomoc psychologiczną, poznać siebie i jednocześnie przeżyć odnowę duchową. Płyta „12 kroków do wolności nie tylko dla chrześcijan” może to zmienić.

Warsztaty na płycie odmienią życie?
– Trafiają do nas różni ludzie, wszyscy na zakręcie życiowym i wszyscy chcą zmienić swoje życie. Zapewniam, że jeśli podejdą do 12 kroków poważnie, nie jest możliwe, żeby nie osiągnęli celu – twierdzi terapeuta Jacek Racięcki, prowadzący warsztaty. Pewnie w tej chwili pojawiło się pytanie: czy gdzieś, prócz Skaryszewskiej, można z warsztatów skorzystać? Odpowiedź nie będzie optymistyczna: – Warsztaty od niedawna działają jeszcze w Dobrym Miejscu w Warszawie, podobno powstają w Opolu – mówi Racięcki. – To oczywiście niewspółmierne do potrzeb: do każdej z grup ustawiają się długie kolejki. Między innymi dlatego postanowiliśmy, razem z dziennikarzem Rafałem Porzezińskim i o. Maksymem Popowem, stworzyć płytę, która wprowadza w 12 kroków. Płyta jest gotową podstawą, żeby tworzyć warsztaty w całej Polsce, opierając się na istniejących wspólnotach, organizacjach, parafiach, ośrodkach terapeutycznych.

Czy jednak tak poważne zadanie – pomoc psychologiczno-duchową można powierzyć ludziom, którzy być może nie mają odpowiedniego doświadczenia czy wręcz wykształcenia? – Początkowym problemem może być brak prowadzącego – mówi Racięcki. – Jednak jestem pewny, że gdy dobrze się poszuka, można znaleźć odpowiednią osobę. Wśród naszych „absolwentów” również będą przyszli założyciele kolejnych grup wsparcia. Według Racięckiego, nie trzeba też obawiać się „zsekcenia” grup mityngowych. Wieloletnie doświadczenie podobnych grup 12-krokowych dla ludzi uzależnionych dowodzi, że gdy nawet pojawiały się tego typu tendencje, grupy – z natury otwarte, w których nie ma miejsca dla „jedynie słusznego przywódcy” – po prostu się rozpadały.

12 KROKÓW nie tylko dla chrześcijan
1.
Przyznajemy, że jesteśmy bezsilni wobec naszego uzależnienia i naszych problemów – i że nie możemy już dać sobie rady z naszym życiem.
2. Uwierzyliśmy, że moc większa od nas samych może przywrócić nam duchowe zdrowie.
3. Postanowiliśmy powierzyć naszą wolę i nasze życie opiece Boga, na ile Go pojmujemy.
4. Zrobiliśmy radykalny i odważny obrachunek moralny w głębi duszy.
5. Bez ukrywania wyznaliśmy Bogu, sobie i drugiemu człowiekowi istotę naszych błędów.
6. Staliśmy się całkowicie gotowi, aby Bóg uwolnił nas od wszystkich wad charakteru.
7. Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki.
8. Zrobiliśmy listę osób, które skrzywdziliśmy i staliśmy się gotowi zadośćuczynić im wszystkim.
9. Zadośćuczyniliśmy osobiście wszystkim, wobec których było to możliwe, z wyjątkiem tych przypadków, gdy zraniłoby to ich lub innych.
10. Prowadzimy nadal rachunek moralny, z miejsca przyznając się do popełnionych błędów.
11. Dążyliśmy przez modlitwę i medytację do coraz doskonalszej więzi z Bogiem, na ile Go pojmujemy, prosząc jedynie o poznanie Jego woli wobec nas oraz o siłę do jej spełnienia.
12. Przebudzeni duchowo w rezultacie tych „kroków”, staraliśmy się nieść przesłanie innym ludziom i stosować te zasady we wszystkich naszych poczynaniach.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji