Nowy numer 42/2019 Archiwum

Misjonarz

Nawracał najdziksze plemiona Europy. Długo cudem uchodził z życiem. 9 marca minie tysiąc lat od męczeństwa wielkiego przyjaciela Polaków, św. Brunona z Kwerfurtu.

Ostatni marsz
Niestety, list misjonarza nic nie zmienił w polityce. Niemcy i Polacy nadal się wyrzynali. Zamiast do Słowian połabskich, Bruno wysłał więc misjonarzy do Szwecji. Ich misja zakończyła się ogromnym sukcesem. A sam w 1009 r. poszedł z Ewangelią do Jaćwingów, czyli do plemion bałtyjskich spokrewnionych z Litwinami i Łotyszami, zamieszkujących teren dzisiejszej północno-wschodniej Polski.
– Sądzę, że towarzyszyło mu ponad 20 osób. Oprócz misjonarzy byli to tłumacze i służący – mówi prof. Białuński. – Pierwszy etap wyprawy był udany. Bruno ochrzcił lokalnego władcę Nehtimera i jego otoczenie – dodaje. Było to podobno około 300 osób. Bruno i towarzysze ochrzcili ich w jednym z jezior. I ruszyli dalej, na ziemie następnego władcy. Niestety, tam już przyjęto ich wrogo. Mnich Wibert, który podawał się za towarzysza Brunona, wspominał o reakcji „księcia tej krainy”: „rozkazał, by obcięto biskupowi głowę, kapelanów powieszono, a mnie oślepiono”. Prof. Białuński wierzy w relację mnicha Wiberta, bo w wielu szczegółach potwierdza je inne, niezależne źródło.

Głowę Brunona zabójcy wrzucili do rzeki, której nazwę zapisano po łacinie jako Alstra. Gdzie to było? – Mój doktorant zwrócił uwagę na podobieństwo nazw Ostryn, Ostryna i Ostrynka na dzisiejszej Białorusi, przy granicy z Polską i Litwą. Jeśli wyrzucić z nazwy Alstra literę „l”, brzmi to prawie identycznie – mówi prof. Białuński. – Moim zdaniem, Bruno zginął na pograniczu Rusi i Litwy. A jego zabójcami byli Jaćwingowie albo Litwini – dodaje. Hipotez na temat miejsca tej śmierci jest kilka. – W maju będziemy się o to spierać na sesji naukowej w Olsztynie – zapowiada ks. prof. Andrzej Kopiczko, historyk Kościoła. – Mamy pięć referatów, każdy z hipotezą o miejscu męczeństwa. Może były to okolice Giżycka, może Rajgrodu, a może tereny dzisiejszej Litwy? – mówi. Bruno przez kilka stuleci był zapomnianym świętym. Pamięć o nim odżyła w Polsce dopiero w XVII wieku. – A przecież Bruno jest pierwszym pisarzem, który pisał na ziemiach polskich – przypomina prof. Białuński.

Bolesław Chrobry wykupił ciało św. Brunona. Pochowano go pod jakimś klasztorem w Polsce. Źródła nie podają konkretnego miejsca. Być może chodzi o Przemyśl, gdzie pod katedrą odkryto szkielety
19 osób, pochowanych w tym okresie. Wiadomo, że Bruno zginął z 18 towarzyszami. Możliwe też, że leży pod klasztorem na Świętym Krzyżu. Zachował się tam średniowieczny fresk, przedstawiający męczeństwo św. Brunona.

W ramach obchodów tysiąclecia śmierci świętego, 20 czerwca o godz. 19.00 w Giżycku odbędzie się spotkanie ewangelizacyjne dla młodych. Pierwszą część poprowadzi o. Jan Góra.

Więcej o świętych na każdy dzień roku dowiesz się w serwisie kosciol.wiara.pl

 

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL