GN 28/2018 Archiwum

Nie dezerterujmy z misji

Czy nawracanie ludzi na wiarę w Chrystusa nie jest zamachem na wolność wyznawców innych religii? Czy w ogóle wolno i trzeba nawracać niechrześcijan? Watykańska nota mówi o „narastającym zamęcie”. Wzywa do odświeżenia zapału misyjnego.

Po Soborze Watykańskim II zapał misyjny wyraźnie ostygł. Abp Henryk Hoser, sekretarz watykańskiej Kongregacji Ewangelizacji Narodów, mówił o tym niedawno na łamach „Gościa” (nr 42/2007). Jako główną przyczynę tego zjawiska wskazał złe odczytanie soboru: „Skoro wszyscy mogą się zbawić nawet poza widzialnym Kościołem, to po co niepokoić tych, którzy nie znają Chrystusa?

Po co pokazywać im, że On jest jedynym zbawicielem ludzkości?” – tego typu relatywizm osłabił pęd do misji. Podobne poglądy przeniknęły także do teologii. W imię dialogu międzyreligijnego niektórzy teologowie osłabiają prawdę o jedyności Jezusa Chrystusa i powszechnym zasięgu zbawienia, które przyniósł. Ta sytuacja skłoniła Kongregację Nauki Wiary do opracowania „Noty doktrynalnej na temat niektórych aspektów ewangelizacji”. Ogłoszono ją 14 grudnia 2007 roku. Jej zasadniczym przesłaniem jest przypomnienie chrześcijanom o obowiązku głoszenia Ewangelii i podanie pogłębionego uzasadnienia obowiązku misyjnego.

Dlaczego nie głosimy Chrystusa?
Nakaz misyjny zapisano w wielu miejscach Nowego Testamentu. Adresatem Ewangelii jest każdy człowiek, bez wyjątku. Każdy ma prawo usłyszeć Dobrą Nowinę o Bogu, który objawił się i dał siebie w Chrystusie. Dziś jednak „wielu wierzących nie słucha i nie wypełnia misyjnego nakazu Pana (Mt 28,19)” – stwierdza watykańska nota. Narasta zamęt. „Często uważa się, że wszelka próba przekonania innych w kwestiach religijnych stanowi ograniczenie ich wolności. Wobec tego uprawnione byłoby tylko prezentowanie własnych idei innym i zachęcanie ich do postępowania zgodnie z sumieniem, ale bez zamiaru nawrócenia do Chrystusa i wiary katolickiej.

Twierdzi się, że wystarczy pomagać ludziom, by stawali się bardziej ludźmi lub bardziej wierzącymi w swojej własnej religii; że wystarczy budować wspólnoty zdolne działać na rzecz sprawiedliwości, wolności, solidarności. Co więcej, niektórzy utrzymują, że Chrystus nie może być głoszony tym, którzy Go nie znają, nie można też zachęcać do włączenia się w Kościół, ponieważ można zostać zbawionym bez wyraźnego poznania Chrystusa i bez formalnego włączenia do Kościoła” (nr 3). Po zdiagnozowaniu problemu dokument wyjaśnia, jak pogodzić wierność nakazowi misyjnemu z zasadą szacunku dla sumienia i wolności religijnej, zapisaną na Soborze Watykańskim II. Wyjaśnienia zebrane są w trzech bokach tematycznych.

« 1 2 3 »
oceń artykuł

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji