Nowy numer 43/2020 Archiwum

Tak, ale...

To wykorzystywanie politycznego klimatu i katolicyzacja szkoły – mówią przeciwnicy.To równouprawnieniez innymi przedmiotamii docenianie wysiłku ucznia – tłumaczą zwolennicy. Chodzi o wliczanie ocenyz religii do średnieji zdawanie religiina maturze.

Obie sprawy pojawiły się w publicznej dyskusji w połowie stycznia. Podczas spotkania Rady Naukowej Konferencji Episkopatu Polski zgłoszono wniosek, aby rozważyć możliwość zaproponowania religii jako równoprawnego przedmiotu na maturze. Niemal równocześnie z interpelacją do Ministerstwa Edukacji i Nauki w sprawie wliczania oceny z religii do średniej wystąpił jeden z posłów LPR.

Przedmiot jak inne
Zdaniem posłów LPR, jeśli ktoś się decyduje na uczenie religii w szkole, to znaczy, że powinna być ona traktowana na równi z innymi przedmiotami. Podniesie to i prestiż przedmiotu, i uczących go nauczycieli. Posłowie zapewniają, że jeśli minister edukacji zdecyduje się na taki krok, będzie miał poparcie także PiS i Samoobrony.

Podobnej argumentacji używał bp Stanisław Wielgus, przewodniczący Rady Naukowej KEP, który przedłożył pomysł podczas plenarnego zebrania biskupów, które odbyło się 31 stycznia. Wyraził zdziwienie, że wśród przedmiotów maturalnych brakuje religii, a zdawać można takie przedmioty, jak nauka tańca czy historia muzyki. Podkreślił, że nauka religii odbywa się od lat przedszkolnych, aż do matury, zatem w wymiarze czasowym porównywalnym z najważniejszymi przedmiotami w szkole. Bp Wielgus uważa, że skoro – na mocy wyboru charakterystycznego dla demokracji – uczniowie uczestniczą w lekcjach religii, to konsekwencją tego jest także prawo do zdawania tego przedmiotu na maturze oraz „domaganie się, aby nie spychano jej na margines życia”. Możliwość zdawania religii na maturze istnieje w wielu krajach europejskich (również tych należących Unii Europejskiej), np. w Austrii i pięciu landach w Niemczech.

Oddolna inicjatywa
Nie udało nam się ustalić wyników sondażowego głosowania, jakie odbyło się nad sprawą religii na maturze podczas styczniowego zebrania biskupów. Wiadomo jednak, że bp Piotr Libera, sekretarz generalny Episkopatu, uważa, iż sprawa winna być dokładanie przestudiowana – także w kontekście zapisów Konkordatu między Stolicą Apostolską a Rzecząpospolitą Polską – i wymaga jeszcze wielu prac i konsultacji na różnych szczeblach. „Materia jest bardzo skomplikowana i jednostronne naciski na ten temat mogłyby odnieść skutek przeciwny do zamierzonego” – zwraca uwagę bp Libera.

Bp Kazimierz Nycz, przewodniczący Komisji Episkopatu ds. Wychowania Katolickiego, który zajmuje się aktualnie pracami nad propozycją zgłoszoną przez bpa Wielgusa, zwraca uwagę, że propozycja zdawania matury z religii jest inicjatywą oddolną, zgłaszaną przez uczniów. „Na razie za wcześnie mówić o rezultatach poszukiwań rozwiązania tego problemu” – mówi.

Wymienia jednak szereg argumentów za możliwością zdawania na egzaminie dojrzałości religii: ma ona podstawę programową jak każdy przedmiot, ma kilka programów w Polsce, ma podręczniki, uczniowie uczą się jej przed dwanaście lat, stawiane są oceny z religii.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama