Nowy numer 49/2020 Archiwum

Tarnów

Diecezjanie w ostatniej drodze z Ojcem Świętym

Wśród wiernych przybyłych do Rzymu na pogrzeb Jana Pawła II najliczniejszą grupę stanowili Polacy. Kościół tarnowski reprezentował bp Wiktor Skworc, ordynariusz diecezji, księża, siostry zakonne i kilkaset osób świeckich. Ile dokładnie, nie da się policzyć.

Atmosfera była podniosła, pełna modlitewnego skupienia, które przerywały jedynie oklaski zgromadzonych – relacjonuje Tomasz Bodek. - Ludzie siedzieli na trawie, wpatrując się w telebimy. Zmęczenie, spowodowane napięciem i brakiem snu, jakie towarzyszyło nam przez ostatnie kilkadziesiąt godzin gdzieś znikło-mówi. Dla rozmodlonych pielgrzymów uroczystości pogrzebowe zakończyły się zbyt szybko. Po Mszy św. wielu długo jeszcze zostawało na swoich miejscach, nie mogąc się rozstać z Ojcem Świętym...

- Na Lateranie zebraliśmy grupkę Polaków i śpiewaliśmy naszemu papieżowi „Barkę” i „Góralu czy Ci nie żal”- opowiada Joanna Łopatka. „Barkę” śpiewali Polacy również pod papieskim oknem na Watykanie. -Była to bardzo podniosła i wzruszająca chwila, czuliśmy się jak jedna wielka rodzina, która żegna bliską osobę – wspomina pan Kotowicz. -Nie mówiliśmy Mu żegnaj, tylko do zobaczenia w niebie –dodaje poważnym tonem Joanna Łopatka.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama