GN 48/2020 Archiwum

Internetowe zabawy

Przyłapałam 12-letniego syna na internetowej „zabawie”. Podszywał się pod geja i w ten sposób prowadził rozmowy na czacie. Bardzo zawstydzony przysięgał, że to tylko żarty, że czasami tak się z chłopakami bawią, bo to śmieszne. Nie wiem, czy jeszcze wyjaśniać tę sprawę.

Może poprosić o pomoc siostrę, która jest matką chrzestną syna, osobą mądrą, zrównoważoną. Do tej pory nie zauważyłam w zachowaniu syna niczego niepokojącego, ale to ostatnie zdarzenie wytrąciło mnie z równowagi.
Samotna matka


Warto poprosić o pomoc siostrę, szczególnie jeśli nie jest Pani pewna swoich emocji i reakcji. Chłopak jeszcze lepiej odczuje, że mama nie bagatelizuje niczego, co się z nim wiąże, że bardzo jej na nim zależy, podobnie jak całej rodzinie. Rozmowa powinna być rzeczowa, spokojna, podkreślająca, że próbujecie zrozumieć istotę tej „zabawy”. Syn powinien odczuć, że mu ufacie, że nie rozmawiacie z nim z pozycji sędziów, ale odpowiedzialnych dorosłych, dla których on jest bardzo ważny. Żeby sprowadzić sprawę na właściwą pozycję, przypomnijcie sobie z własnego dzieciństwa i młodości różne głupie zabawy. Bo cała ta sprawa ma prawdopodobnie taki właśnie charakter.

Powszechne jest wśród nastolatków podszywanie się pod kogoś innego, wysyłanie wiadomości nie ze swojej poczty, utrzymywanie kontaktów internetowych przy całkowitym milczeniu w szkole. Bardzo możliwe, że syn i jego koledzy urządzili sobie taką zabawę. Sądzę, że to podszywanie się pod gejów można uznać za eksperymentowanie, połączone w ich przekonaniu z poznawaniem świata. To nie wina nastolatków, że temat homoseksualizmu jest bardzo często poruszany. Zadając spokojnie pytania, warto się zorientować, jak do problemu gejów podchodzi środowisko chłopaka, czyli rówieśnicy w szkole, na podwórku i w innych grupach. W dużych miastach temat jest modny, młodzież lubi szokować dorosłych, manifestować swoją „tolerancję”.

Może się zdarzyć, że nastolatek będzie próbował zaimponować kolegom i na siłę szukać w sobie skłonności homoseksualnych. Przydałaby się rozmowa z rodzicami najbliższych kolegów. Nie można się dziwić, że temat tak często obecny w mediach zainteresował chłopaków. W każdym prawie serialu występuje chociaż jeden gej i zawsze jest to bohater pozytywny, budzący sympatię. Już czas, by poznać poglądy i wiedzę syna na ten temat. Przedstawić swój punkt widzenia, odpowiedzieć na pytania, rozwiać wątpliwości. Zapytać, czy zna osobiście jakiegoś geja. Chłopak powinien wiedzieć, że bywają niebezpieczni dorośli i że w razie jakichkolwiek podejrzeń ma się zwrócić z prośbą o pomoc. Powinien też znać zasady bezpiecznego poruszania się w internecie i być szczególnie wyczulony na to, by nie podawać żadnych swoich danych, nie umawiać się. Coraz częściej otrzymuję pytania od zaniepokojonych chłopaków. Jeśli nie interesują się dziewczynami, zaczynają podejrzewać u siebie skłonności homoseksualne. W wypadku Pani syna to jednak raczej zwyczajna zabawa, dlatego cały proces uświadamiania zagrożeń należy przeprowadzać spokojnie, by chłopak nie utracił poczucia bezpieczeństwa, by nie stał się za bardzo nieufny.

Jeśli chcesz zadać pytanie w sprawie problemów w rodzinie, napisz do mnie: ipaszkowska@goscniedzielny.pl lub na adres redakcji: skr. poczt. 659, 40-042 Katowice

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama