Nowy numer 43/2020 Archiwum

"On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony"

Mogę wybudować gmach, a nawet zamek życia zakonnego, nie będąc zainteresowany sprawami wiary. Ale czym wtedy będę się różnił od przyzwoitych ludzi, którzy nie chodzą w białym habicie i czarnej kapie?

Życie zakonne bez solidnego fundamentu grozi katastrofą. Boję się faryzeizmu, gry na pokaz, religijnego gwiazdorstwa. Nigdy nie chciałbym być podziwianym i cenionym kaznodzieją, a jednocześnie wewnątrz samotnym i pustym.

Jedyny ratunek to budowanie na skale. A skała to Chrystus! Skała to Piotr, skała to Kościół. To jedność strzeżona przez rozumne posłuszeństwo. To konkretna wspólnota, w której doświadczam miłosierdzia i karmiony jestem sakramentami.

Bez żywej relacji z Chrystusem i prawdziwej wspólnoty życie zakonne zawsze kończy się tragicznie. Życie zakonnika – więcej – życie każdego chrześcijanina bez fundamentu wiary jest jak budynek z wadą konstrukcyjną: grozi zawaleniem.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama