Wystarczy rozejrzeć się wokół siebie, jak intensywnie odbywa się wręcz wymuszanie pierwszeństwa bycia na topie za wszelką cenę, kosztem innych, słabszych, bezwzględnie traktując napotkane przeszkody, nie licząc się z sumieniem, z człowieczeństwem, z Dekalogiem.
Wszystko po to, by udowodnić swoją pychę. A gdyby pamiętano o dzisiejszej Ewangelii, wtedy osobista pokora i rozumienie nawróci człowieka do pochylenia czoła przed Bogiem i zastanowienia się, czy rzeczywiście tylko moje JA jest podstawą bycia na świecie...
Jestem wdzięczny: rodzicom za wychowanie, nauczycielom za cierpliwość w nauce, każdemu napotkanemu człowiekowi za miłość bliźniego, Bogu za talenty i pracę, za rodzinę i wytrwałość.
A swoją drogą obcokrajowiec bliski Jezusowi ostrzega nas przed zbytnim chełpieniem się, kto jest kim – tak naprawdę. Często uważamy, że tylko nasz naród wie wszystko najlepiej, a w ogóle to tylko my damy światu bohaterów. Zastanówmy się, czy tak powinno być.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








