Nowy numer 48/2020 Archiwum

„...nawet gdy ktoś opływa we wszystko, życie jego nie jest zależne od jego mienia”

W codziennym biegu myślimy tylko o tym, co będzie dziś, jutro, za rok. Perspektywa wieczności wydaje się tak odległa i nierealna, że mało poświęcamy jej uwagi. Ważne jest tylko to, co tu i teraz, nie myślimy o śmierci.

W dzisiejszym świecie łatwo jest ulec przekonaniu, że liczy się tylko to, żeby mieć jak najwięcej pieniędzy, zaszczytów, władzy. Obserwując rzeczywistość, uczymy się, że trzeba kombinować i być bezwzględnym, jeśli chce się coś osiągnąć. Bycie uczciwym zwyczajnie się nie opłaca.

Trudno jest mi się odnaleźć w takiej rzeczywistości. Dla mnie cel nie uświęca środków. Takich jak ja uważa się za naiwnych, niedzisiejszych. Ta Ewangelia przynosi mi pocieszenie. Nie muszę ulegać obowiązującemu stylowi życia. Jezus staje po mojej stronie i przestrzega przed taką egzystencją, która koncentruje się wyłącznie na gromadzeniu. To, ile kto miał samochodów, czy zer na koncie, albo jak wysokie zajmował stanowisko, nie będzie miało w chwili śmierci żadnego znaczenia. Bóg rozliczy mnie tylko z tego, czy żyłam uczciwie, czy nikogo nie skrzywdziłam, czy byłam dobrym człowiekiem. A nasz czas tutaj może się skończyć w każdej chwili.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama