Nowy numer 43/2020 Archiwum

Kneblowanie jednostronne

Myśl wyrachowana: Nienawiść - krytyka zgłaszana przez osobę wyznania katolickiego.

No i stało się. Alicja Tysiąc pozwała do sądu ks. Marka Gancarczyka i kurię katowicką za to, co pisaliśmy o jej sprawie. Przy tej okazji Joanna Senyszyn orzekła, że „trzeba ograniczyć wolność słowa”. Gwiazda SLD wie, co mówi. Jej formacja dziedziczy przecież szczytne tradycje PRL, a bez cenzury żywot Polski Ludowej byłby krótszy niż znajomość Zapatero z Napieralskim. Zapewne jednak Joannie Senyszyn nie chodzi o ograniczenie wolności słowa w ogóle, bo nie mogłaby wtedy parodiować Ewangelii na marszach równości albo mówić, że Kościół jest „bezduszny, bezczelny, bogaty, bezideowy i bezkarny”. Nie, tu chodzi o uciszenie tylko tych słów, jakich nie życzą sobie słyszeć ideolodzy politycznej poprawności. Gdy Leszek Miller nazwał Zbigniewa Ziobrę zerem, prokuratura uznała, że to nie obraza, tylko ocena kwalifikacji. Gdy poseł Palikot nazwał o. Rydzyka Belzebubem, okazało się, że to taka krytyka. Gdy Adam Michnik pisze: „odpieprzcie się od Wałęsy”, to jest to wyraz jego uzasadnionej irytacji.

I tak powinno zostać. W tym celu powinno się reaktywować urząd cenzury, który pozwoliłby znów grać do jednej bramki. Gdyby i dziś „jedynie słuszni” trzymali łapę na każdym publikowanym słowie, nie musieliby uruchamiać Alicji Tysiąc. Ale na razie muszą. I to o wolność słowa idzie gra w procesie wytoczonym naszemu naczelnemu. Dziś chcą zakazać mówienia, że aborcja jest zabójstwem. Jutro wprowadzą aborcję na życzenie, bo „przecież nikt nie protestował, gdy mówiliśmy, że to tylko zabieg”. Wbrew słowom Alicji Tysiąc („ksiądz Gancarczyk nazwał mnie morderczynią nazistowską”) i tytułowi w „Wyborczej” („Proces za »niedoszłą morderczynię«”), nigdy i nigdzie nie napisaliśmy, KIM JEST pani Tysiąc.

Zawsze pisaliśmy, CO ROBI, a właściwie, co chciała zrobić. Bo chciała zabić swoje dziecko. Jeśli nie zabić, to proszę, słuchamy, co chciała zrobić. Może jej adwokat na to odpowie. Bo to właśnie ten sam mecenas Marcin Górski rok temu strofował „Gościa” słowami: „zwracam uwagę, że zabieg nazywany przez Państwa »zamordowaniem przed urodzeniem« nosi w polskim prawie nazwę »przerwania ciąży«”. Upominał nas wtedy prywatnie „jako adwokat”, bo „ze zdumieniem przeczytał…”. Panie mecenasie, powtarzam pytanie: co chciała zrobić Alicja Tysiąc? Pan każe nam mówić „przerwać ciążę”. Ale problem polega na tym, że to, co wtedy było „ciążą”, dziś nazywa się Julka i jest fajną dziewczynką. Kiedy „płód” stał się Julką i jakie to kryteria sprawiają, że coś przez pewien czas nie jest człowiekiem, a potem nagle jest? Istotę sprawy dobrze oddaje hasło, które kiedyś widziałem: „Jeśli zabicie dziecka nazywamy przerwaniem ciąży, to zabicie emeryta nazwijmy przerwaniem emerytury”.

„Przerwanie ciąży” jest zwrotem zakłamanym. Wymyślono go po to, żeby ukryć pod nim krew, przerażenie i ból mordowanych małych ludzi. Dlatego tam, gdzie ktoś chce zabić człowieka, będziemy mówić „zabójstwo”. Nawet za cenę łatki arogantów i oszołomów, jaką nam chcą przypiąć. Jaka szkoda, że Alicja Tysiąc chlapnęła w TVN: „Robię to i dla pieniędzy również”. Gdyby była cenzura, ostałoby się najwyżej „również”.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Franciszek Kucharczak

Dziennikarz działu „Kościół”

Teolog i historyk Kościoła, absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wieloletni redaktor i grafik „Małego Gościa Niedzielnego” (autor m.in. rubryki „Franek fałszerz” i „Mędrzec dyżurny”), obecnie współpracownik tego miesięcznika. Autor „Tabliczki sumienia” – cotygodniowego felietonu publikowanego w „Gościu Niedzielnym”. Autor książki „Tabliczka sumienia”, współautor książki „Bóg lubi tych, którzy walczą ” i książki-wywiadu z Markiem Jurkiem „Dysydent w państwie POPiS”. Zainteresowania: sztuki plastyczne, turystyka (zwłaszcza rowerowa). Motto: „Jestem tendencyjny – popieram Jezusa”.
Jego obszar specjalizacji to kwestie moralne i teologiczne, komentowanie w optyce chrześcijańskiej spraw wzbudzających kontrowersje, zwłaszcza na obszarze państwo-Kościół, wychowanie dzieci i młodzieży, etyka seksualna. Autor nazywa to teologią stosowaną.

Kontakt:
franciszek.kucharczak@gosc.pl
Więcej artykułów Franciszka Kucharczaka

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także