Nowy numer 49/2020 Archiwum

Każdy manifestować może..

Sprzeciwiam się organizowaniu „parad równości”. Myślę, że ten pogląd podziela większość społeczeństwa.

Dla mnie jest to jedynie sposób zwrócenia na siebie uwagi, rodzaj publicznej manifestacji, bo przecież nikt w naszym kraju nie prześladuje lesbijek i gejów, ani nie odmawia im praw obywatelskich, traktując na równi z innymi kobietami i mężczyznami. Afiszowanie się z „innością” jest ostatnio w modzie, a słowo „inaczej” jest w różnych kontekstach nadużywane.

Wyobrażam już sobie podobne parady np. palaczy tytoniu, domagających się tolerancji dla ich nałogu, protestujących przeciw „szykanowaniu” poprzez zakazywanie palenia w miejscach publicznych i propagowanie kampanii antynikotynowej. Takich sytuacji, w których różni „pokrzywdzeni” mogliby manifestować swą rzekomą dyskryminację znalazłoby się więcej, a do absurdu stąd niedaleko.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama