Był rok 1937, kiedy do polskiego wówczas Lwowa zawitał Eberhard Mock, radca kryminalny wrocławskiej policji. Niemiecki policjant, bohater kilkunastu książek Marka Krajewskiego, poszukiwał okrutnego seryjnego mordercy. Tropy zbrodniarza prowadziły do tego miasta, więc Mock zapewnił sobie współpracę lwowskiego komisarza policji, będącego postrachem lokalnego półświatka.
Dziękujemy, że z nami jesteś
Masz subskrypcję? zaloguj się
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł
Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI
«
‹
1
›
»








