Nowy numer 42/2020 Archiwum

Sumienie pod krzyżem

Piłat znał obiektywne dobro i zło. A jednak nie postąpił w zgodzie z głosem sumienia. Pytanie – dlaczego? Dlaczego tylu ludzi na świecie, wiedząc, co jest dobre, a co złe, wybiera zło?

Piłat nie od razu wybrał zło. W pierwszym odruchu posłuchał swojego sumienia. Zachował się jak pewien urzędnik, który namawiany do złamania przepisów, najpierw stanowczo odmówił. Odmówił też drugi raz i trzeci. W końcu jednak uległ, złamany z jednej strony obietnicą łapówki, a z drugiej groźbą fałszywego oskarżenia przed szefem.

Piłat walczył z pokusą łatwego pozbycia się kłopotu. W imię zasad, które podpowiadało mu sumienie, próbował ratować życie Jezusa. Walczył o Niego. Wymyślał sposoby. Ale równocześnie widać było, że nie jest do końca pewny swych racji. Nie bez powodu zapytał Jezusa: „Cóż to jest prawda?”.

W tak podstawowej kwestii nie był pewny swego zdania. Zabrakło mu fundamentu. Czy zdawał sobie sprawę, że zadając to pytanie Jezusowi, który powiedział o sobie: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem”, sprawił Mu ból? Nie mniejszy niż ten, gdy kierując się pokrętną logiką w imię ratowania mu życia, kazał Go ubiczować i dopuścił do poniżania Chrystusa przez żołnierzy. Być może liczył, że wzbudzi w żądnym krwi tłumie litość, chociaż takie tłumaczenie nie brzmi wiarygodnie.

(WIELKI POST 2007 - KATECHEZA II)

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama