Nowy numer 43/2020 Archiwum

Skrzynka pytań

Cykl: Filary wiary Dlaczego chrześcijanie służą w wojsku? Przecież uczy się ich strzelać po to, aby zabijać. Jezus powiedział: „Kto mieczem wojuje, od miecza ginie”.

Sprawa służby wojskowej ma swój szerszy kontekst i dotyczy piątego przykazania. Przykazanie „nie zabijaj” stoi na straży ludzkiego życia. Można je sformułować pozytywnie: „chroń życie”. Jak zachować się wtedy, gdy ktoś usiłuje mnie zabić? Czy mam w takiej sytuacji prawo chronić życie swoje lub życie innych? Co zrobić, gdy jedynym sposobem obrony jest zabicie napastnika? Katechizm Kościoła Katolickiego stwierdza: „Jest uprawnione domaganie się przestrzegania własnego prawa do życia.

Kto broni swojego życia, nie jest winny zabójstwa, nawet jeśli jest zmuszony zadać swemu napastnikowi śmiertelny cios” (2264). Co więcej, „uprawniona obrona może być nie tylko prawem, ale poważnym obowiązkiem tego, kto jest odpowiedzialny za życie drugiej osoby. Obrona dobra wspólnego wymaga, aby niesprawiedliwy napastnik został pozbawiony możliwości wyrządzania szkody. Z tej racji prawowita władza ma obowiązek uciec się nawet do broni, aby odeprzeć napadających na wspólnotę cywilną powierzoną jej odpowiedzialności” (2265). Tak więc służba wojskowa jest w pewnych okolicznościach nie tylko prawem, ale nawet obowiązkiem. Oczywiście wojna zawsze jest złem i należy zrobić wszystko, aby jej unikać. Państwom nie można jednak odmówić prawa do koniecznej obrony, także z użyciem siły militarnej.

Katechizm precyzuje warunki usprawiedliwiające moralnie obronę z użyciem siły militarnej. „Potrzeba jednocześnie w tym przypadku, aby szkoda wyrządzana przez napastnika narodowi lub wspólnocie na-rodów była długotrwała, poważna i niezaprzeczalna; aby wszystkie pozostałe środki zmierzające do położenia jej kresu okazały się nierealne lub nieskuteczne; aby były uzasadnione warunki powodzenia; aby użycie broni nie pociągnęło za sobą jeszcze poważniejszego zła i zamętu niż zło, które należy usunąć. W ocenie tego warunku należy uwzględnić potęgę współczesnych środków niszczenia.

Są to elementy tradycyjnie wymieniane w teorii tzw. wojny sprawiedliwej” (2309). Kiedy spełnione są wymienione warunki, władze mają prawo i obowiązek nałożyć na obywateli zobowiązania konieczne dla obrony narodowej. „Ci, którzy poświęcają się sprawie ojczyzny, służąc w wojsku, są sługami bezpieczeństwa i wolności narodów. Jeżeli wywiązują się należycie ze swojego zadania, prawdziwie przyczyniają się do dobra wspólnego narodu i utrwalenia pokoju” (2310). „Władze publiczne powinny jednak uwzględnić przypadek tych, którzy z pobudek sumienia odmawiają użycia broni; są oni jednak zobowiązani w inny sposób służyć wspólnocie ludzkiej” (2311).


ks. Tomasz Jaklewicz
Pytania można kierować listownie na adres redakcji z dopiskiem „Filary wiary” lub e-mailem na adres religia@goscniedzielny.pl

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama