Nowy numer 48/2020 Archiwum

Żyć

Rekolekcje są czasem „naświetlania” ludzkich serc Słowem Boga. W tym roku na wielkopostną ambonę w „Gościu” zaprosiliśmy księdza Jerzego Szymika. Rekolekcje paschalne, rozpoczęte w 3. niedzielę Wielkiego Postu, zakończymy w niedzielę Zmartwychwstania. PASCHA – znaczy przejście.

Pascha Izraela to przejście z niewoli do ziemi obiecanej. Pascha Chrystusa to przejście ze śmierci do życia. Nasza pascha to przejście ze sfery grzechu do prawdziwej wolności, z beznadziei śmierci ku nadziei życia. Przez chrzest już staliśmy się ludźmi paschalnymi. Teraz chodzi o to, by nimi naprawdę być, czyli: tęsknić – przejrzeć – spodziewać się – ufać – żyć.

Po stromych górach Wielkiego Postu – po Garizim i Ślepoty, po Oliwnej i Golgocie – pora na łagodne wzgórza Galilei, na wielkanocną łagodność, czyli na ten rodzaj pokoju sercai wewnętrznego szczęścia, który wnosi w chrześcijaństwo największa z jego tajemnic – tajemnica zmartwychwstałego Chrystusa.
Galilea jest krainą w północnej Palestynie, na zachód od Jordanu. Najbardziej na północ wysunięta część gór zachodniej Zajordanii, gór łagodniejących w stosunku do południowej Judei.

Są to góry pocięte potokami, przetykane niewielkimi dolinami, pełnymi słońca i zieleni. Wyjątkowo urodzajna tu gleba. Znane z ewangelicznych kart nazwy miast. Leżą w słonecznych dolinach. Nazaret, Tyberiada, Betsaida, Kafarnaum, Kana – Galilejska właśnie. To na tej ziemi, otoczonej pogardą Żydów z południa, z Judei, pogardą wymierzoną w nieokrzesanych (ponoć) Galilejczyków, zostały wygłoszone zasadnicze mowy Jezusa dotyczące królestwa Bożego. Tu dokonał On większości cudów, świadczących o Jego Boskiej mocy. I to również tutaj, wśród urokliwego piękna wzgórz i dolin Galilei, miały miejsce – tak informują nas o tym ewangeliści: Mateusz, Marek zwłaszcza – spotkania uczniów ze zmartwychwstałym Panem. Mówił Wskrzeszony Pan kobietom: „Niech idą do Galilei, tam się spotkamy”.

Każde kolejne pokolenie chrześcijan sięga pamięcią, wiarą i modlitwą do tych galilejskich spotkań. Co wydarzyło się w momencie Zmartwychwstania – nie wiemy dokładnie. To tajemnica, której nie rozwikła ludzki umysł, nie wyjaśni żadne kazanie ani uczony traktat. Teologia chrześcijańska powiada pokornie, że w zmartwychwstaniu Chrystusa Bóg – Jego miłująca wszechmoc, zdolna wskrzeszać życie nawet z wnętrza śmierci, powoływać do życia na nowo – opowiedział się po stronie Jezusa: „Ten, który został wyszydzony, i który przegrał, Ten, którego życie okazało się fiaskiem, który przeszedł przez straszliwą mękę – ten Człowiek miał rację. Styl, który proponował, łagodność, która w Nim była, przebaczenie niesione grzesznikom, bezwzględne zaufanie Bogu – są prawdą. Nie mieli racji Jego przeciwnicy, którzy Go oskarżali o bluźnierstwa, o podżeganie tłumu, o sianie nienawiści. Rację miał On”. To mówi Bóg, wskrzeszając zabitego Syna.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama