Możliwości są dwie: pierwsza dotyczy samej uroczystości i Dnia Zadusznego, druga natomiast, na nieco innych warunkach, całej oktawy uroczystości. Ale czym jest odpust? W jednym z tekstów na łamach "Gościa" ks. Tomasz Jaklewicz tłumaczy to tak:
Odpust jest, o ile wolno tak powiedzieć, pewną formą „promocji”, którą oferuje Kościół. To skojarzenie nie jest idealne, ale moim zdaniem oddaje istotę rzeczy. Katechizmowa definicja odpustu brzmi następująco: „Odpust jest to darowanie przed Bogiem kary doczesnej za grzechy zgładzone już co do winy” (KKK 1471). Zyskuje go chrześcijanin za pośrednictwem Kościoła, spełniając określone warunki.
W tym szczególnym czasie, jakim jest uroczystość Wszystkich Świętych i oktawa tego święta Kościół daje nam możliwość uzyskania i ofiarowania za zmarłych odpustu zupełnego.
Pierwsza droga:
- 1. listopada od południa i przez cały dzień zaduszny nawiedzić kościół lub kaplicę publiczną. Taki odpust można go uzyskać tylko jeden raz w ciągu dnia.
Druga droga:
- Codziennie od 1-8 listopada.
- pobożnie nawiedzić cmentarz
- odmówić, choćby w myślach modlitwę za zmarłych
- wypełnić zwykłe warunki odpustu, czyli brak przywiązania do grzechu, stan łaski uświęcającej, przyjęta Komunia św. i modlitwa w intencjach Ojca Świętego (czyli w tych intencjach, w których modli się papież).
W samym dniu 2 listopada - przy zachowaniu tych samych warunków - również można uzyskać odpust za zmarłych związany z nawiedzeniem kościoła lub publicznej kaplicy i odmówieniem w nich modlitwy "Ojcze nasz" i "Wierzę w Boga".








