Wielki Tydzień rozpoczyna się Niedzielą Palmową. Ten dzień jest jak preludium lub zaproszenie chrześcijan do wejścia w głąb misterium Paschy Chrystusa. Wspominamy uroczysty wjazd Chrystusa do Jerozolimy, ale jednocześnie słuchamy opisu Męki Pańskiej. Dlatego pełna nazwa tego dnia brzmi Niedziela Palmowa Męki Pańskiej. Ten podwójny akcent wynika z nałożenia się na siebie dwóch liturgicznych tradycji: jerozolimskiej (procesja na pamiątkę wjazdu Jezusa) i rzymskiej (czytanie Męki Pańskiej). W liturgii całego Wielkiego Tygodnia celebrowana jest Pascha Chrystusa, czyli Jego śmierć i Jego zmartwychwstanie.
W naszej pobożności dokonujemy mimowolnie rozdzielenia Krzyża i Wielkanocy. Rozważamy mękę Pańską, udając, że nic nie wiemy o zmartwychwstaniu. Z kolei w Wielkanoc chcemy zapomnieć o Krzyżu. A przecież Pasja i Zmartwychwstanie to dwie strony tego samego medalu. Głosimy Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego. To „i” jest tutaj sednem.
W liturgii nie chodzi o to, by odegrać jak na scenie kolejne wydarzenia w chronologicznej kolejności. Pierwszeństwo ma sens teologiczny. Tak jak w utworze muzycznym, tak i w liturgii wciąż powraca zasadniczy motyw. Wiodącym tematem Wielkiego Tygodnia jest Pascha Chrystusa, czyli Jego przejście ze śmierci do życia. Kryje się ku również tajemnica naszej paschy, czyli przejścia z niewoli grzechu i śmierci do życia odnowionego przez łaskę. Kościół rozważa bolesną mękę Chrystusa jako drogę wywyższenia, drogę do największego zwycięstwa w dziejach świata. Dlatego w tekstach liturgicznych Niedzieli Palmowej pojawiają się obok siebie śmierć i zmartwychwstanie: Śmierć Chrystusa zgładziła nasze winy, a Jego zmartwychwstanie przyniosło nam zbawienie” (prefacja).
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








