Nowy numer 2/2021 Archiwum

Trzy domy kardynała

Goethe napisał, że aby zrozumieć poetę, należy odwiedzić jego strony rodzinne. Benedykt XVI pochodzi z Bawarii. Tam są jego korzenie. Nigdy nie byłem w Bawarii, nikogo tam nie znam.

Dom pierwszy
Do domu urodzenia Benedykta XVI dotarliśmy na końcu, w sobotę po południu. Bez trudu odnaleźliśmy okazały budynek stojący przy rynku w Marktl am Inn, niewielkim miasteczku, malowniczo położonym nad rzeką Inn. Dom nie był własnością rodziny Ratzingerów. Ojciec, policjant, otrzymał go jako kwaterę na czas służby w miasteczku.

Nikt go tutaj nie pamięta, gdyż Ratzingerowie wyprowadzili się stąd dwa lata po urodzeniu Josepha. Mieszkańcy Marktl jednak zawsze pamiętali o swym wielkim rodaku: nadali mu tytuł honorowego obywatela, a także wmurowali tablicę, na długo przed decyzją ostatniego konklawe. Ostatnio wielu z nich uznało, że sławny rodak będzie znakomitą wizytówką nie tylko dla miasteczka, ale także ich własnych interesów.

W ciągu kilku dni etykieta „Ratzinger” pojawiła się na wielu miejscowych produktach. Nie wiem, czy poprawiło to ich jakość, z pewnością jednak znacznie podniosło cenę. Piwo papieskie „Marktler Papstbier” kosztuje np. 3 euro, chociaż w sklepie inne wyborne piwa bawarskie można kupić już za niecałe euro.

Jest także kiełbasa „ŕ la Ratzinger” oraz specjalne wypieki cukiernicze – watykański chleb, ciastko Ratzingera i zabawna „papieska czapka” – bułeczka wypieczona w kształcie mitry. W ciągu pierwszych dwóch dni najazd gości na Marktl był tak wielki, że gdy przyjechaliśmy, nie było już watykańskiego chleba oraz kardynalskich ciasteczek.

« 2 3 4 5 6 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama