Nowy numer 47/2020 Archiwum

Nieobecność nieusprawiedliwiona

O tym, na kogo głosować i czego wymagać od polityków

Sebastian Musioł: Czy zna Ksiądz swojego kandydata na posła?
Ks. prof. Piotr Mazurkiewicz: – Muszę powiedzieć, że decyzję, na kogo głosować podejmuję niemal w ostatniej chwili.

– Pod wpływem impulsu?
– Ależ nie! Mam sprecyzowane poglądy, ale one nie przekładają się na zdecydowaną sympatię dla danej partii czy kandydata. Mam również świadomość, jak działa system wyborczy. Gdybym szukał kandydata, który będzie spełniał wszystkie określone przeze mnie kryteria, ryzykuję, że zmarnuję swój głos. Poza sympatią do kogoś, biorę jeszcze pod uwagę jego szanse. Jeden głos w stosunku do 28 milionów to relatywnie niewiele. Chcę, by ten pojedynczy głos miał możliwie największy wpływ na przyszłą scenę polityczną.

To postawa bardzo pragmatyczna. Jest Ksiądz gotów powiedzieć: ufam temu człowiekowi?
– Chcielibyśmy, aby w polityce działali wyłącznie mężowie stanu, ale to myślenie w kategoriach życzeniowych. Aktualnie na scenie politycznej nie widzę nikogo, kto by zasługiwał na to miano. Nie oznacza to jednak, że nie ma osób, które bardzo cenię. Zaufanie związane jest z przekonaniem o czyjejś uczciwości, wierności zasadom. Uważam, że w polskiej polityce obecni są także ludzie, którzy kierują się sumieniem, i to nie tylko wśród tych, którzy reprezentują poglądy podobne do moich.

Jak ich odnaleźć?
– Poziom kompetencji oraz stawianych sobie wymagań moralnych nie jest, co prawda, wśród polityków zbyt wysoki, ale nie wolno wrzucać wszystkich do jednego worka. Okres transformacji sprzyjał rozmaitym nadużyciom. Dziś scena polityczna nareszcie „normalnieje”, stabilizuje się i oczyszcza. Złe wieści, jakich dostarczają nam, na przykład, komisje śledcze, są w istocie dobrymi wieściami. Nareszcie pojawiła się i chęć, i instytucjonalna możliwość zajęcia się nabrzmiewającymi od lat problemami. Równie dobrym znakiem – jakkolwiek powierzchownym i niekoniecznie zgodnym z rzeczywistością – są widniejące na billboardach hasła pretendentów do fotela prezydenckiego. Każdy chce się zaprezentować jako człowiek uczciwy, prawy, z zasadami. Takie bowiem jest społeczne zapotrzebowanie.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama