Nowy numer 3/2021 Archiwum

Dusza moja pragnie postu, ciało karnawału

Następują po sobie. Karnawał i post. Duch zabawy i duch pokuty. Nierozłącznie związanez ludzką naturą. Ich walka jest nieunikniona. Na placach miast. A co ważniejsze – w ludzkim wnętrzu. Rok liturgiczny odmierza czas śmiechu i czas pokuty. Nawet zlaicyzowana Europa szanuje ten rytm. Szaleństwa karnawału kończą się w Popielec.

Prochem jesteś!
W Środę Popielcową dołączymy do postnego orszaku. Na naszą głowę posypie się popiół. Usłyszymy: „Prochem jesteś i w proch się obrócisz”. Księża nieraz żartują, że tzw. popiołkowanie traktowane jest jak ósmy sakrament. Nie lekceważyłbym tego. Tak duży udział wiernych w posypywaniu głów popiołem świadczy o czymś ważnym. Potrzebujemy znaku, rytu. Symbol popiołu przemawia bardzo silnie. Nieraz znaki potrafią więcej niż słowa.

Popiół jest efektem spalania. Przypomina o kruchości życia, o jego „łatwopalności”, o przemijaniu, starzeniu się, śmierci, która zabiera bliskich, a kiedyś zabierze i mnie. Popiół jest także symbolem duchowych ciemności: pustych dłoni, pustego serca, nieuniknionego rozczarowania sobą, innymi, światem, Kościołem. Przypomina o nucie goryczy, która wmiesza się w każdą radość, sukces, powodzenie. Popiół przenika wszystkie sfery ludzkiego losu. Oznacza nieprzejrzystość ludzkiego życia.
Popiół jest wezwaniem do uznania, że sam z siebie jestem tylko biednym grzesznikiem potrzebującym miłosierdzia. To gest gorzki i trzeźwiący. To wołanie o skruchę, żal, post. To włączenie do wspólnoty pokutników.

Najgłębszy wymiar tego znaku odkrywamy z perspektywy prawdy o Chrystusie. To w Nim Bóg stał się ciałem, czyli prochem. Pisze Rahner: „Sam Bóg posypał sobie głowę prochem ziemi”. Odtąd „chrześcijaństwo wybawia nie od ciała i nie z pominięciem ciała i prochu, lecz poprzez ciało i proch”.

Wojna postu z karnawałem trwa i trwać będzie. Dobra Nowina mówi nam, że ostatecznie zwycięży… karnawał. Nie w sensie płytkiej przyjemności, ale szczęścia bez końca. Dopóki jednak jesteśmy na tej ziemi, potrzebujemy postu, pustyni, wyrzeczenia. Do zmartwychwstania prowadzi krzyż. I tylko on. Dlatego proch nas nie przeraża.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama