Nowy numer 3/2021 Archiwum

Zaradny jak mnich

Wynalazki i wiedza praktyczna Św. Benedykt nazywany jest ojcem Europy nie tylko z powodu swych zasług duchowych. Stworzony przez niego model życia klasztornego w istocie zmienił oblicze kontynentu.

Równowaga, którą Benedykt postawił w centrum swej reguły, nakazywała z jednakową starannością dbać o sprawy ducha (ora) i – co ciekawe – ciała (labora). Benedyktyni poświęcali część dnia na pracę, z przekonaniem, iż w ten sposób też doskonalą się duchowo. We wczesnym średniowieczu trudno znaleźć dziedzinę, w której mnisi nie byliby ekspertami.

Pierwsze zawodówki
To zresztą wiązało się z augustiańskim pragnieniem zbudowania prawdziwego państwa Bożego (civitas Dei). Skoro władcy docześni są odpowiedzialni za moralne postępy swych podwładnych, to cóż dopiero opat klasztoru, do którego przychodzą potrzebujący. W czasach wędrówek ludów przemarsze plemion z jednego krańca kontynentu na drugi obracały w zgliszcza całe regiony.

Zrujnowani chłopi zamieniali się w jałmużników. Pomoc duchowa polegała więc na budzeniu w nich nadziei i odbudowywaniu naruszonych struktur społecznych bądź tworzeniu nowych. I tu doskonale zorganizowane wspólnoty – w których każdy miał wydzielony zakres obowiązków – spełniły rolę trudną do przecenienia.

Benedyktyni (a od XI wieku także cystersi, kartuzi, kluniacy i wiele innych zakonów) imponowali tym, że byli niemal bezkonkurencyjnymi specjalistami w dziedzinach, którymi się zajmowali. Stanowili autentyczną elitę społeczeństw średniowiecznych. Zdobywali i przekazywali wiedzę (co już samo w sobie budziło podziw) nie tylko teoretyczną: teologiczną i filozoficzną.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama