Nowy numer 43/2020 Archiwum

Kup pan bilet

Biletów na Euro 2012 nie kupuje się tak jak tych do kina. Tym razem nie liczy się szybkość, jak w kolejce po bułki, ani grubość portfela, jak na internetowych aukcjach, tylko szczęście.

Pieniądze z biletów na mecze Euro 2012 nie trafią ani do kasy państwa, ani do budżetów miast, w których organizowane będą mecze. Te ostatnie zarobią na tym, co turyści będą robili poza stadionami. Na noclegach, jedzeniu i rozrywkach. Pieniądze z biletów w całości zainkasuje UEFA, czyli Unia Europejskich Związków Piłkarskich. Po rozgrywkach pieniądze te zostaną podzielone pomiędzy związki piłkarskie krajów biorących udział w Euro 2012. Polską stronę w UEFA reprezentuje PZPN. Najwięcej pieniędzy dostanie zwycięzca turnieju, ale nawet drużyna, która odpadnie jako pierwsza, nie zostanie zapomniana.
Pieniędzy z biletów do podziału jest sporo, bo ponad 100 mln euro, ale znacznie więcej UEFA zarobi na prawach do telewizyjnych transmisji mistrzostw.

Ile konkretnie, to oczywiście tajemnica, ale w czasie poprzednich mistrzostw Euro 2008, które odbywały się w Szwajcarii i Austrii, dochody UEFA wyniosły około 1,3 mld euro. Z wejściówek na mecze było tylko 8 proc. tej kwoty. Meczów w Euro 2012 będzie 31 i przewidziano na nie 1,4 miliona biletów. Aż 25 procent z tej puli UEFA rozdysponuje pomiędzy gości specjalnych, sponsorów, partnerów i działaczy piłkarskich. 32 proc. ze wszystkich biletów dostaną krajowe federacje piłkarskie. Do kibiców, do sprzedaży internetowej trafi jedynie 43 proc. wszystkich wydrukowanych biletów, a więc około 600 tysięcy. Krajowe federacje piłkarskie bilety ze swojej puli też mogą sprzedać, ale PZPN nie podjął jeszcze żadnych wiążących decyzji. Gdy podejmie, pieniądze ze sprzedaży tych biletów trafią do PZPN.

Jak kupić bilet?
Bilety można rezerwować, a właściwie wyrazić chęć ich kupienia do końca marca. By to zrobić, trzeba wejść na stronę internetową UEFA (www.uefa.com lub pl.uefa.com) i tam wyszukać zakładkę „EURO2012”, a następnie „bilety”. Pierwszym krokiem jest założenie osobistego konta na portalu. Jeżeli z jakichś powodów strona internetowa nie wyświetla się w języku polskim, można znaleźć zakładkę, w której będzie jej polska wersja. Do założenia konta potrzebny będzie adres e-mail, imię, nazwisko, narodowość, numer paszportu lub dowodu osobistego, data urodzenia, oraz numer telefonu osoby, która ma być właścicielem konta. Wszystkie dane będą dostępne po wpisaniu osobistego hasła, które dobrze przygotować sobie wcześniej. To hasło będzie potrzebne do dalszej obsługi konta, więc warto je zapamiętać albo nawet zapisać. Po założeniu konta system wyśle na podany w czasie rejestracji adres e-mail, prośbę o potwierdzenie. Dopiero po przeczytaniu wiadomości i potwierdzeniu konto zostanie założone.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Tomasz Rożek

Kierownik działu „Nauka”

Doktor fizyki, dziennikarz naukowy. Nad doktoratem pracował w instytucie Forschungszentrum w Jülich. Uznany za najlepszego popularyzatora nauki wśród dziennikarzy w 2008 roku (przez PAP i Ministerstwo Nauki). Autor naukowych felietonów radiowych, a także koncepcji i scenariusza programu „Kawiarnia Naukowa” w TVP Kultura oraz jego prowadzący. Założyciel Stowarzyszenia Śląska Kawiarnia Naukowa. Współpracował z dziennikami, tygodnikami i miesięcznikami ogólnopolskimi, jak „Focus”, „Wiedza i Życie”, „National National Geographic”, „Wprost”, „Przekrój”, „Gazeta Wyborcza”, „Życie”, „Dziennik Zachodni”, „Rzeczpospolita”. Od marca 2016 do grudnia 2018 prowadził telewizyjny program „Sonda 2”. Jest autorem książek popularno-naukowych: „Nauka − po prostu. Wywiady z wybitnymi”, „Nauka – to lubię. Od ziarnka piasku do gwiazd”, „Kosmos”, „Człowiek”. Prowadzi również popularno-naukowego vbloga „Nauka. To lubię”. Jego obszar specjalizacji to nauki ścisłe (szczególnie fizyka, w tym fizyka jądrowa), nowoczesne technologie, zmiany klimatyczne.

Kontakt:
tomasz.rozek@gosc.pl
Więcej artykułów Tomasza Rożka

 

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także