Nowy numer 04/2020 Archiwum

Wszystko jest możliwe

Posłowie zdecydowali o losach projektów ustaw bioetycznych. Odrzucili całkowicie zakazujący in vitro projekt Teresy Wargockiej (PiS), a do dalszych prac skierowali propozycje Bolesława Piechy (PiS) i Jarosława Gowina (PO).

Jako jedyny został odrzucony projekt posłanki Wargockiej, aż 201 posłów, głównie z PO i SLD, było przeciwko niemu. Na moment przed głosowaniem próbę jego dyskredytowania podjął Jarosław Stolarczyk z PO, który stwierdził, że jest katolikiem, ale sumienie nie pozwala mu głosować za regulacją wprowadzającą kary więzienia za stosowanie in vitro. Nie pomogły sprostowania posłanki Wargockiej, która wyjaśniała, że jeśli wprowadza się zakaz, to muszą być sankcje karne, a podobne rozwiązania są w pozostałych projektach. Postawą posła PO zdziwiony był poseł Dziedziczak: – Nie wiem, jak można być katolikiem i głosować przeciwko projektowi odpowiadającemu nauczaniu Kościoła. To wyraźny dysonans – skomentował w rozmowie z GN po zakończeniu głosowań. A posłanka Wargocka nie kryła żalu, że jej propozycja została odrzucona, choć ma nadzieję, że uda się przyjąć projekt Piechy, który także zakazuje sztucznego zapłodnienia. Nie udało się także utworzyć komisji nadzwyczajnej, w której rozpatrywane byłyby wszystkie projekty, co postulowali m.in. Gowin i Piecha. – Przecież kwestie bioetyczne to nie tylko polityka społeczna i zdrowie, ale przede wszystkim problemy etyczne i prawne – próbował przekonywać posłów Bolesław Piecha. Bezskutecznie.

Potrzeba mobilizacji
O dalszym kształcie ustaw bioetycznych zadecyduje podkomisja, choć trudno przewidzieć, w jakim kierunku pójdą jej prace. Istotny będzie skład podkomisji, stąd posłanka Wargocka zapowiada: – Chcę być jej członkiem. Wszyscy są zgodni, że prace nad projektami będą jeszcze trwały długo i bardzo możliwe, że nie zakończą się w tej kadencji Sejmu. Przedstawiciele Kościoła ubolewają, że projekt Wargockiej, który był zgodny z nauczaniem Kościoła, bo zakazywał in vitro, został odrzucony. – Przeważyła opcja polityczna i ideologia dążąca do uwolnienia człowieka od jakichkolwiek ograniczeń w postępowaniu moralnym – skomentował dla GN decyzję posłów bp Stanisław Stefanek, wiceprzewodniczący Rady ds. Rodziny Episkopatu Polski. Jak teraz powinni postępować posłowie odwołujący się do nauczania Kościoła? Bioetyk ks. Piotr Kieniewicz tłumaczy: – Jeśli nie dało się wprowadzić całkowitego zakazu in vitro, to zgodnie z zasadą zawartą w 73. punkcie encykliki „Evangelium vitae”, posłowie powinni dążyć do maksymalnego ograniczenia negatywnych skutków tej procedury.

W praktyce oznacza to poparcie projektu Piechy, a jeśli on nie zostanie przyjęty, to posła Gowina. – Będzie to jednak kompromis polityczny, a nie światopoglądowy, bo nigdy nie może być zgody na zabijanie ludzkich zarodków, czy poczęcie w sposób sztuczny – przypomina ks. Kieniewicz. Katolik w żadnym wypadku nie powinien popierać projektów Kidawy-Błońskiej czy Balickiego, gdyż są one całkowicie sprzeczne ze stanowiskiem Kościoła. W sytuacji, w której ważą się losy ustawy bioetycznej, bardzo ważne jest wsparcie polityków dążących do zakazu in vitro ze strony ludzi wierzących. Dlatego Prezydium Episkopatu Polski wydało specjalny komunikat w sprawie in vitro, w którym zaapelowało „do wszystkich wierzących w Polsce o gorliwą modlitwę, aby parlamentarzyści i politycy w sprawach dotyczących moralności podejmowali uchwały zgodne z sumieniem uformowanym w świetle Dekalogu”. W tej intencji wierzący mają się modlić w czasie Mszy św., nabożeństw różańcowych, w parafiach, we wspólnotach i domach.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama