Nowy numer 43/2020 Archiwum

Krótka rozmowa o miłości

O relacjach między mężczyzną i kobietą, miłości i przezwyciężaniu trudności z Katarzyną Kukołowicz, psychologiem, rozmawia Barbara Gruszka-Zych.

Barbara Gruszka-Zych: Co to jest miłość?
Katarzyna Kukołowicz: – Miłość to spotkanie z drugą osobą i wymiana darów. Im bardziej podarujemy drugiemu siebie, tym więcej jest miłości. Ale trzeba pamiętać, że w miłości najważniejsza jest dla nas druga osoba. Bo to uczucie urzeczywistnia coś, co możemy nazwać zachwytem, wyjściem poza siebie, poza krąg własnych korzyści.

Dziś w mediach miłość jednoznacznie kojarzy się z przyjemnością fizyczną.
– To propozycja zatrzymania się na poziomie małego dziecka, dla którego przyjemność jest zasadą życia. Potem jednak z tego wyrasta i powoli otwiera się na innych ludzi. Chodzi więc o dojrzewanie i odkrywanie radości bycia z drugą osobą, a więc dorastanie do uczestnictwa w jej człowieczeństwie.

Jak miłość pojmuje kobieta, a jak mężczyzna?
– George Byron napisał, że „miłość stanowi osobną część życia mężczyzny, jest natomiast całym istnieniem kobiety”. Cytat ten pokazuje nam tę różnicę, która dziś coraz częściej jest zacierana. Kobieta coraz mniej dba o tworzenie bliskich relacji. Próbuje dorównać mężczyźnie, rywalizuje z nim, zabiega o sukces poza domem. Więc mężczyzna nie jest już jak dawniej potrzebny do dbania o bezpieczeństwo domu, staje z boku, nie wie, jak i co może ofiarować swojej rodzinie. Ma mało okazji, by uczyć się dawania, dzielenia sobą.

Często mężczyzna i kobieta nie potrafią się zrozumieć.
– Bo mówią nieco innym językiem. Przykładem na to może być odmienne podejście do trudności, problemów, które stają przed nimi. On zwykle chce być z nimi sam, na własną rękę poszukuje rozwiązania, zamyka się, staje się niedostępny. Wtedy denerwują go pytania kobiety, jej rady i współczucie. Dopiero kiedy znajdzie rozwiązanie, opowiada o tym kobiecie. Inaczej reaguje ona, bo zawsze najpierw musi sobie poradzić ze swoimi emocjami. Racjonalność mężczyzny męczy ją, a jego rady pogłębiają poczucie bycia niezrozumianą. Ona oczekuje przede wszystkim na wsparcie emocjonalne, przytulenie, możliwość wypłakania się na jego ramieniu. Kiedy poczuje, że mężczyzna jest przy niej, już potem sama znajduje klucz do rozwiązania problemu. We wspólnych kontaktach często przeszkadza nam zbyt powierzchowny wzajemny ogląd. Zbyt rzadko stawiamy pytania, jak się nawzajem postrzegamy, co druga osoba chce nam przekazać, po co robi to czy tamto, czego naprawdę od nas oczekuje.

Kobieta od dzieciństwa chce być podziwiana.
– Tak, bo można powiedzieć, że jej istotą jest piękno. Chodzi nie tylko o piękno fizyczne, ale także duchowe. Jako małe dziewczynki chcemy być dla kogoś bezcenne, szczególnie dla swojego taty. Jego zachwyt nami pozwala nam żyć i daje poczucie spełnienia. W wieku dojrzewania dziewczyna odkrywa, że mężczyźni zwracają na nią uwagę, i chce być przez nich podziwiana. Stąd często swoim wyglądem, zachowaniem prowokuje ich i wtedy najczęściej dochodzi do nieporozumień między nimi. On bowiem chce rozładować swoje napięcie seksualne, namawia na współżycie, a ona pragnie, by ją podziwiał. Ona często tym namowom ulega, bo nie wie, że to nie zapewni jej stałego podziwu ze strony mężczyzny. Gdy to odkryje, zaczyna poszukiwać kolejnych związków, by zaspokoić potrzebę bycia podziwianą.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Barbara Gruszka-Zych

Dziennikarka działu „Kultura”.

W „Gościu Niedzielnym” od 1988 r. Reportażystka, poetka, krytyk literacki. Należy do: Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, Górnośląskiego Towarzystwa Literackiego oraz do Międzynarodowej Wspólnoty Ekumenicznej (IEF). Za cykl reportaży o tematyce społecznej otrzymała tytuł „Przyjaciel Ubogich Dzieci Miasta Katowice”, przyznany przez katowicki Dom Aniołów Stróżów. Za cykl reportaży o Polakach żyjących na Wschodzie w 2005 r. uhonorowana została nagrodą Polskie Pióro, przyznawaną przez Pomoc Polakom na Wschodzie. W 2005 r. otrzymała Nagrodę Kultury Miasta Czeladź (miasta rodzinnego). W 2009 r. – II nagrodę w konkursie Silesia Press za reportaż o pracowniku sonderkomando w Oświęcimiu. Była stypendystką wiedeńskiej fundacji „Janineum” (2002) i Fundacji Jana Pawła II w Rzymie (2003). Jest autorką kilkunastu książek poetyckich oraz dwóch zbiorów reportaży: „Mało obstawiony Święty. Cztery reportaże z Bratem Albertem w tle” i „Zapisz jako…”,  osobistego wspomnienia o Czesławie Miłoszu „Mój Poeta”, a także biografii Wojciecha Kilara „Takie piękne życie. Portret Wojciecha Kilara” i wywiadu rzeki z Krzysztofem i Elżbietą Zanussi „Życie rodzinne Zanussich. Rozmowy z Elżbietą i Krzysztofem”. Jej utwory zostały przetłumaczone na języki: rosyjski, litewski, białoruski, ukraiński, włoski, węgierski, francuski, niemiecki, angielski, arabski. Jej obszar specjalizacji to reportaże, obszerne wywiady z ludźmi kultury i sztuki (m.in. Josifem Brodskim, Czesławem Miłoszem, Wojciechem Kilarem, Adamem Zagajewskim, Ewą Lipską, Agnieszką Holland).

Kontakt:
barbara.gruszka@gosc.pl
Więcej artykułów Barbary Gruszki-Zych

 

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także