Od kilku co najmniej lat panuje jakaś przedziwna moda, by… narzekać na nauczycieli. Że niedouczeni, nerwowi, bez polotu, bez chęci do pracy, roszczeniowi, złośliwi, słabi metodologicznie itd. Bywa i tak, bywają tacy. Zawsze się zdarzali. Wcześniej jednak nie opisywało się historii o „złych nauczycielach”, nie nakręcało się tym samym spirali niechęci, wzajemnych złośliwości, z kolei rodzice nie tworzyli grup wsparcia, które de facto są miejscami wylewania pomyj na szkołę i na konkretnych pedagogów. Na podstawie komentarzy, prześmiewczych filmików i memów (które wpływają na odbiór rzeczywistości i w dużym stopniu kształtują nastawienie młodzieży) można odnieść wrażenie, że wszystkie szkoły, wszyscy nauczyciele i pedagodzy to… zło. Tak jednak nie jest!
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








