Nowy numer 44/2020 Archiwum

Renesans smaku i zapachu

Polska ma szansę stać się europejskim zagłębiem żywności produkowanej metodami naturalnymi.

W Polsce bardzo szybko rośnie popyt na produkty ekologiczne. Krajowy rynek szacowany jest na ok. 400 mln zł i jest jednym z najszybciej rozwijających się w Europie. Zapewne z powodu tzw. niskiej bazy – w ubiegłym roku statystyczny Polak wydał na żywność ekologiczną zaledwie 2 euro. W tym roku ma to być prawie dwa razy więcej (3,5 euro). Dla porównania, we Włoszech wydatki w 2009 r. wyniosły 42 euro na osobę, w Niemczech 47 euro, a w Szwajcarii ponad 100 euro.

– Wydatki na ekologiczne produkty w krajach tzw. starej Europy, choć dużo wyższe, rosną zdecydowanie wolniej niż w Polsce – zauważa dr Urszula Sołtysiak ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Produkty ekologiczne wytwarzane w kraju są coraz lepszej jakości. Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła 50 instytucji zaangażowanych w nadzorowanie oraz promowanie rolnictwa ekologicznego w Polsce. Wyniki kontroli przeszły najśmielsze oczekiwania. Okazało się, że na 712 próbek jedynie 4 – czyli 0,6 proc. spośród wszystkich sprawdzonych przypadków – wzbudziły zastrzeżenia kontrolerów.

Ile szynki w szynce
Żywność tzw. przemysłowa jest obecnie domeną wielkich koncernów, z ogromnym udziałem kapitału zagranicznego, nastawionych na osiąganie coraz większego zysku. Aby ograniczyć koszty, stosowana jest tam zasada rozrzedzania produktów. Oznacza to ni mniej, ni więcej, mniejszą ilość szynki w szynce czy pieczywa w pieczywie. W PRL znane były wyroby czekoladopodobne, dzisiaj ogromną większość przemysłowo wytwarzanej przez koncerny żywności należałoby nazwać produktami szynkopodobnymi, pieczywopodobnymi itd.

Dziś prawdziwą żywność określamy mianem wyrobów ekologicznych. Nie mają one, prócz nazwy, nic wspólnego z lansowaną na Zachodzie ekoideologią. To po prostu wyroby wytwarzane starymi metodami. Do ich produkcji nie używa się chemicznych środków ochrony roślin ani nawozów sztucznych. Mogą być stosowane nawożenia, ale wyłącznie naturalne (m.in. kompost, obornik, minerały dostępne w przyrodzie). Odchwaszczenia dokonuje się mechanicznie, przy użyciu bron. W żywieniu zwierząt stosuje się paszę z własnego gospodarstwa. Zwierzęta muszą mieć zapewniony ruch na świeżym powietrzu, a w budynkach dostateczną wielkość stanowiska, stały dostęp do wody i paszy, wystarczającą ilość światła i naturalną ściółkę. – Ekologiczne artykuły spożywcze nie zawierają sztucznych barwników, środków zapachowych, smakowych ani konserwujących – mówi dr Urszula Sołtysiak.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama