Nowy numer 48/2022 Archiwum

Operator wypuszcza gaz z nieuszkodzonej nitki rurociągu Nord Stream 2

Operator biegnącego z Rosji do Niemiec, po dnie Bałtyku, rurociągu Nord Stream 2 uwalnia część gazu, nadal znajdującego się w jedynej nieuszkodzonej nitce gazociągu. "To prawda, zmniejszamy ciśnienie gazu" - potwierdził w czwartek rzecznik spółki Nord Stream 2 AG, mającej siedzibę w Szwajcarii.

Gaz zaczęto wypuszczać we wtorek, proces ten ma potrwać około ośmiu dni. Jak dodał rzecznik, jest to "środek zapobiegawczy" po uszkodzeniu trzech pozostałych nitek Nord Stream 1 i Nord Stream 2. Dotychczas utrzymywano w rurze wymagane do eksploatacji ciśnienie 105 barów.

Spółka Nord Stream 2 AG nie poinformowała, jak wysokie powinno być ciśnienie w przyszłości. Zdaniem rzecznika, obniżenie ciśnienia nie zagrozi bezpieczeństwu gazociągu. "To nie jest puszka z coca-colą" - dodał.

O obniżaniu ciśnienia w nieuszkodzonej rurze NS 2 powiadomił w środę duński urząd energetyczny, który otrzymał informację od rosyjskiego koncernu Gazprom - podała w czwartek dpa. Uzyskiwany w tym procesie gaz ma być wykorzystany przez aglomerację Petersburga.

Aktualizujemy na bieżąco: Nasza relacja z wojny na Ukrainie

Nord Stream 2 AG jest spółką zależną Gazpromu. Obie nitki rurociągu Nord Stream 1 i jedna nitka Nord Stream 2 zostały uszkodzone i duże ilości gazu przez kilka dni przedostawały się do Bałtyku. Jak informuje w czwartek "Spiegel", "prawdopodobny akt sabotażu na rurociągach Nord Stream ominął preferowaną przez Rosję linię Nord Stream 2" i w związku z tym Moskwa zaoferowała możliwość przesyłania gazu nieuszkodzoną nitką NS 2.

"Według wstępnych ocen, ten gazociąg jest rzeczywiście w odpowiednim stanie technicznym" - potwierdził w środę w państwowej telewizji rosyjski minister energetyki Rosji Aleksandr Nowak, proponując możliwość dostarczania w ten sposób gazu do Europy. Jak przypomina "Spiegel", rosyjski przywódca Władimir Putin o atak na gazociąg oskarżył niedawno Brytyjczyków i Amerykanów.

Rosja nie przesyła gazu przez NS 1 od początku września z powodu rzekomych "przyczyn technicznych, których nie można usunąć z powodu sankcji". "W zamian Moskwa zaproponowała jako alternatywę NS 2, choć jego certyfikacja została ostatecznie wstrzymana przez Niemcy w lutym, po agresji Rosję na Ukrainę. Po uszkodzeniu Nord Stream 1 Nowak przywrócił do gry Nord Stream 2" - podsumował "Spiegel".

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama