Nowy numer 48/2022 Archiwum

Wirusolog: hormony męskie i żeńskie różnicują przebieg COVID-19

Hormony męskie i żeńskie różnicują przebieg covidu. Mężczyźni są bardziej podatni i narażeni na śmiertelność z powodu ostrej infekcji, a u kobiet częściej występują długoterminowe objawy - zaznaczyła w rozmowie z PAP wirusolog prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska.

Ekspertka z Katedry Wirusologii i Immunologii UMCS w Lublinie powiedziała, że kobiety, szczególnie przed pięćdziesiątką, rzadziej cierpią na ostre infekcje COVID-19 niż mężczyźni, co ma związek m.in z pozytywnym działaniem estrogenów na układ sercowo-naczyniowy.

"Chodzi o działanie przeciwzapalne, poszerzenie ściany tętnicy, poprawę funkcji nabłonka naczyń krwionośnych. Estrogeny z jednej strony chronią przed cięższymi objawami COVID-19, ale z drugiej mogą wpłynąć na rozwój objawów długoterminowych, na tzw. long-covid lub post-covid. Może się z tym wiązać także hipoteza podłoża autoimmunologicznego long-covid, która zdaje się uzasadniać częstsze występowanie tego zespołu u kobiet" - przekazała prof. Szuster-Ciesielska.

"W rzeczywistości odpowiedź immunologiczna powiązana z genami i gospodarką hormonalną jest silniejsza u kobiet niż u mężczyzn, co stanowi miecz obosieczny: skutki ostrego COVID-19 są cięższe u mężczyzn, ale reakcje autoimmunologiczne są częstsze u kobiet" - zwróciła uwagę wirusolog.

Zapytana o przyczyny częstszego występowania długotrwałych objawów COVID-19 u kobiet przed menopauzą, wskazała, że prawdopodobnie wiąże się to z silną współpracą hormonów i układu odpornościowego, która może potęgować objawy longcovidowe.

"Ten parasol estrogenowy zamyka się u kobiet po menopauzie, co właściwie zrównuje kobiety z mężczyznami jeśli chodzi o wrażliwość na różne infekcje wirusowe" - uzupełniła prof. Szuster-Ciesielska.

Zwróciła uwagę również na to, że wiele objawów post-covid, jak zmęczenie, bóle mięśni czy kołatanie serca, w znacznym stopniu podobnych jest do dolegliwości związanych z menopauzą.

"W takiej sytuacji lekarzom trudno określić, czy mają do czynienia z długotrwałym efektem covidu, czy kobieta rzeczywiście wchodzi w okres menopauzy, a ma to duże znaczenie przy podjęciu decyzji o wdrożeniu hormonalnej terapii zastępczej" - dodała ekspertka.

Prof. Szuster-Ciesielska podkreśliła, że mężczyźni są bardziej podatni i narażeni na śmiertelność z powodu ostrej infekcji.

"Ogólnie często obserwuje się związek między wzrostem stanu prozapalnego a spadkiem poziomu testosteronu zarówno u młodych, jak i u starzejących się mężczyzn (tu w grę wchodzi dodatkowo wiek). Dlatego większość mężczyzn z COVID-19 wykazuje niedobór testosteronu, a jego niższy poziom jest powiązany z cięższymi objawami choroby" - wyjaśniła wirusolog.

"Testosteron wydaje się stymulować ekspresję cząsteczek, które ułatwiają infekcję SARS-CoV-2. Ponadto androgeny mogą potęgować zwiększenie produkcji cytokin i wpływać na zmniejszenie odpowiedzi przeciwciał na patogeny" - zaznaczyła ekspertka.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama