Nowy numer 48/2022 Archiwum

Matka Dmytra Kozackiego, uwolnionego z Azowstalu żołnierza-fotografa: Nie wierzyłam, dopóki go nie przytuliłam

Dmytro Kozacki ps. "Orest" to żołnierz pułku Azow, autor słynnych fotografii z oblężonych zakładów Azowstal w Mariupolu na Ukrainie. Matka i siostra żołnierza spotkały się z nim w Kijowie po uwolnieniu z rosyjskiej niewoli. "Nie wierzyłam, dopóki go nie przytuliłam" - powiedziała matka Iryna Jurczenko dziennikarce ukraińskiej agencji Ukrinform.

Kobieta opowiadała, że krewni nie wiedzieli o operacji wymiany jeńców i wiadomość o wyzwoleniu jej syna była dla niej radosną niespodzianką.

"Zadzwonił telefon i męski głos mówi: +podobno niedługo ma pani urodziny+. +Tak, z kim rozmawiam?+ - pytam i dociera do mnie, że to Dima. +Synku, gdzie jesteś?+" - relacjonowała Iryna Jurczenko. Kozacki odpowiedział, że jest na Ukrainie, na wolności. "Zaczęłam krzyczeć: +kocham cię!+" - dodała matka wojskowego.

Następnego dnia wraz z córką z rodzinnego Malina w obwodzie żytomierskim udała się do Kijowa, na spotkanie z synem. Dmytro wręczył jej bukiet róż. "Schudł o połowę. Oni wszyscy schudli. Wyobrażam sobie, w jakich byli warunkach, jak ciężko im było fizycznie i psychicznie. Przez pierwsze pół godziny patrzyłam na niego i widzę, że on jest gdzieś tam, że nie rozumie, czy to rzeczywistość. A potem zaczął mówić, mówić, mówić. Powiedział, że przez cztery miesiące zakazywano im rozmów między sobą" - opowiadała Iryna Jurczenko.

Na odwrotnej stronie zdjęcia syna napisała słowa modlitwy - Psalmu 90. Fotografię tę wszędzie nosiła ze sobą.

"Przez ostatnie siedem miesięcy nie odczuwałam pozytywnych emocji, bo syn najpierw był w Azowstalu, a potem w niewoli. Po prostu zapomniałam, jak się uśmiechać od serca. Bardzo chcę przekazać te emocje innym mamom, żonom, które czekają na powrót swoich bliskich z wojny i z niewoli" - powiedziała Jurczenko.

Obiecała, że kupi synowi nowy sprzęt fotograficzny - stary skonfiskowali Rosjanie. Dmytro Kozacki przed trafieniem do niewoli fotografował swoich towarzyszy broni i zakłady Azowstal, w których bronili się Ukraińcy w Mariupolu. Jego artystyczne fotografie, będące dokumentacją walki obrońców Mariupola, obiegły światowe media.

Uwiecznił na nich m.in. rannych wojskowych i wnętrza zniszczonych zakładów. Nagrał również film "Forteca Mariupol. Ostatni dzień w Azowstalu". Prace Kozackiego, już w czasie, gdy był w niewoli, uhonorowane zostały prestiżowymi nagrodami. "Orest" otrzymał m.in. polskie Grand Press Photo. Jego matka odmawiała, gdy zapraszano ją po odbiór nagród. Wierzyła, że syn wróci i sam będzie mógł je przyjąć.

Aktualizujemy na bieżąco: Nasza relacja z wojny na Ukrainie

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama