Nowy numer 38/2022 Archiwum

Dlaczego szybki ślub

Słabość czy grzech dotykają każdego, także kandydata na ołtarze, życiorysy wielu świętych to potwierdzają.

Coraz częściej spotykam się z opiniami (niekiedy hejtem), że w swoich wypowiedziach medialnych ukrywam fakt urodzenia Edmunda Wojtyły po siedmiu miesiącach od zawarcia ślubu przez jego rodziców. Wiele osób, w tym czytelników „Gościa Niedzielnego”, twierdzi, że w ten sposób przyczyniam się do fałszowania wizerunku Emilii i Karola Wojtyłów, którzy „wcale nie byli tacy święci” i „nie zasługują na to, by wynosić ich na ołtarze”. Teraz, gdy zbliża się rocznica urodzin Edmunda (27 sierpnia), jest okazja, by do tego się odnieść.

Prawdą jest, że Emilia i Karol Wojtyłowie pobrali się 10 lutego 1906 roku, a ich pierwszy syn Edmund urodził się 27 sierpnia 1906 roku, czyli po upływie niecałych siedmiu miesięcy. Nie można oczywiście wykluczyć, że był wcześniakiem, jednak z uwagi na ówczesne warunki raczej to mało prawdopodobne, by jako wcześniej urodzony przeżył. Wszystko wskazuje na to, że brat Jana Pawła II począł się przed ślubem rodziców. Zwłaszcza że ich zapowiedzi przedślubne były czytane w kościele tuż przed zawarciem małżeństwa: 28 stycznia oraz 2 i 4 lutego. Takie są fakty. Jak mają się one do świętości Wojtyłów i toczącego się ich procesu beatyfikacyjnego?

Świętość nie jest rzeczywistością, z którą człowiek się rodzi. Dochodzenie do świętości jest procesem, dorastaniem – mówił w tym kontekście ks. Sławomir Oder, postulator procesu beatyfikacyjnego Emilii i Karola Wojtyłów. Słabość czy grzech dotykają każdego, także kandydata na ołtarze, życiorysy wielu świętych to potwierdzają. W tym przypadku warto zwrócić uwagę, że Wojtyłowie wzięli odpowiedzialność za poczęte życie, a później zadbali, by już miesiąc po urodzeniu syna ochrzcić i wychować w duchu głębokiej wiary. Właśnie ze względu na wiarę Edmund, jako lekarz, oddał ostatecznie swe życie, służąc zakaźnie chorej pacjentce. Warto jeszcze dodać, że z formalnego punktu widzenia najważniejsze w procesie beatyfikacyjnym jest ostatnie 10 lat życia osób, które mają zostać wyniesione na ołtarze. Nawet więc jeśli Edmund począł się przed ślubem rodziców, nie przekreśla to ich świętości.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy