Nowy numer 38/2022 Archiwum

Dłuższy weekend?

Wprowadzenie czterodniowego tygodnia pracy jest obecnie nierealne. Niewykluczone jednak, że w przyszłości pojawią się ku temu odpowiednie warunki.

Chociaż wybory parlamentarne mają odbyć się dopiero jesienią przyszłego roku, trudno nie odnieść wrażenia, że największe partie polityczne rozpoczęły już kampanię wyborczą w tegoroczne wakacje. Podczas spotkania ze swoimi sympatykami w Szczecinie Donald Tusk zapowiedział uruchomienie pilotażowego programu czterodniowego tygodnia pracy. Lider PO przekonywał, że trendy cywilizacyjne skłaniają go do poważnego przyjrzenia się możliwości wprowadzenia takiego rozwiązania w naszym kraju. Zapewnił, że zajmie się tą sprawą, gdy tylko jego partia wygra wybory.

Deklaracja Tuska, która w razie zwycięstwa PO najpewniej okazałaby się obietnicą bez pokrycia, wywołała ożywioną dyskusję na temat wspomnianego rozwiązania. Jakie byłyby plusy, a jakie minusy jego wprowadzenia?

Równie wydajni

Chociaż do tej pory w żadnym państwie nie wprowadzono odgórnie czterodniowego tygodnia pracy, nie brakuje krajów, które postanowiły przetestować to rozwiązanie. W latach 2015–2019 w Islandii przeprowadzono badanie, którego celem było określenie, w jaki sposób krótszy tydzień pracy wpływa na wydajność pracowników. W eksperymencie wzięło udział 2500 osób zatrudnionych m.in. w biurach, przedszkolach i szpitalach. Po jego zakończeniu okazało się, że uczestnicy pracowali co najmniej tak samo wydajnie jak ich koledzy, którzy nie zostali objęci programem. Zauważano też, że ograniczenie czasu przeznaczonego na obowiązki zawodowe poprawia samopoczucie i redukuje stres. Pracownicy odczuwali satysfakcję z powodu znalezienia równowagi pomiędzy życiem zawodowym a prywatnym.

W 2020 r. hiszpańska firma Software Delsol wprowadziła czterodniowy tydzień pracy dla wszystkich swoich pracowników. Po roku przedsiębiorstwo ogłosiło sukces. Rozwiązanie to zachęciło hiszpański rząd do testów na większą skalę. Jesienią 2021 r. na Półwyspie Iberyjskim uruchomiono program pilotażowy, który objął 160 firm (m.in. głównego operatora usług komunikacyjnych Telefónica oraz popularną markę odzieżową Desigual). W czasie eksperymentu, finansowanego z budżetu państwa, udało się nie tylko utrzymać wysoką wydajność pracowników, lecz także osiągnąć niższy o jedną trzecią poziom absencji w pracy. Ponadto firmy, które wzięły udział w badaniu, cieszyły się kilkukrotnie większym zainteresowaniem ze strony osób poszukujących zatrudnienia.

W Wielkiej Brytanii w bieżącym roku także uruchomiono program pilotażowy dotyczący czterodniowego tygodnia pracy. Objęto nim 3300 pracowników z 70 firm. Zobowiązali się oni do utrzymania 100 proc. wydajności przez 32 godziny w tygodniu. Trwające pół roku badanie, nadzorowane przez organizacje pozarządowe we współpracy z badaczami z Cambridge University, Oxford University i Boston College, wykazało, że osoby pracujące krócej są równie wydajne jak wcześniej, a przy tym znacznie szczęśliwsze.

Niższa pensja?

Wyniki opisanych powyżej badań nie są zaskakujące. Większość z nas chciałaby mniej pracować i mieć więcej czasu wolnego. Osiągnięcie stanu równowagi pomiędzy życiem zawodowym a prywatnym w oczywisty sposób wpływa korzystnie na nasze samopoczucie. Nie brakuje jednak pracowników, którzy obawiają się wprowadzenia czterodniowego tygodnia pracy. Pokazały to badania zrealizowane na zlecenie firmy Hays, świadczącej usługi rekrutacyjne i kadrowe w 33 krajach świata. Ich wyniki opublikowano w raporcie „Czterodniowy tydzień pracy. Czy tego chcą pracownicy?”.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy