Nowy numer 38/2022 Archiwum

8 lat za nielegalne przekroczenie granicznego mostu?

28-letni Włoch Federico Negri miał przekroczyć most na granicy Nepalu i Indii bez należnej opłaty. Grozi mu 8 lat więzienia.

Mężczyzna przebywa w więzieniu już od 5 lipca. Jego matka Silvana Orsini powiedziała dziennikowi „La Repubblica”: „Mojemu synowi grozi 8 lat więzienia. Rozmawiałam z nim przez telefon w dniu, w którym – jak mi powiedział – przybywa do Indii”.

Włoch wracał do ojczyzny po 2,5-rocznym pobycie w Chinach i Nepalu. O pomoc w jego uwolnieniu zwrócili się do rządu i prezydenta Włoch jego matka, ojciec i siostra. „Został aresztowany 5 lipca pod zarzutem nielegalnego wtargnięcia do stanu Uttar Pradesh, przekraczając most na granicy między Nepalem i Indiami” – tłumaczy adwokat Claudio Falleti, który reprezentuje mężczyznę we współpracy z miejscowym prawnikiem. „Poprosiłem ministra o wizytę konsularną w więzieniu, by sprawdzić stan zdrowia Federico. Prosimy także, aby konsulat był obecny podczas rozpraw. To pilne, aby rząd zrobił wszystko, co konieczne, by go chronić”.

Prawnik poinformował także, że sporządza odwołanie do wyższej instancji od decyzji sędziego, który na rozprawie 8 sierpnia odrzucił wniosek o uwolnienie za kaucją, a F. Negri od miesiąca przebywa w więzieniu w Maharajganj.

Miejscowy prawnik poinformował rodzinę, że mężczyzna ma się dobrze, ale jego matka nalega: „Chcemy to usłyszeć od niego. Zapewniono nas, że będziemy mogli z nim porozmawiać podczas rozprawy walidacyjnej 16 lipca, ale odbywała się ona zdalnie i nie było to możliwe”.

Po ostatnim telefonie z 5 lipca S. Orsini próbowała dodzwonić się do syna wiele razy. „Oczywiście telefon był wyłączony. Zdarzało się czasem, że syn był w miejscach, gdzie nie było zasięgu, ale oddzwaniał natychmiast, gdy mógł” – opowiada.

Rodzinę o zatrzymaniu Federica poinformował komendant policji w rodzinnym Pozzolo Formigaro. „O tym fakcie dowiedzieliśmy się po czterech dniach” – mówi matka mężczyzny.

Włoski dziennik „Il Fatto Quotidiano” pisze: „Federico wyjechał do Chin krótko przed wybuchem pandemii. Był w Chinach, potem w Nepalu, w Pokharze i Katmandu, pracując jako kucharz w górach i jako malarz pokojowy na równinach”.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama