Nowy numer 39/2022 Archiwum

Najwyższy decyduje

Myśl wyrachowana: Mamy gromadzić skarby w niebie, a nie zapasy na ziemi.

Wyrwaliśmy się rodzinnie na krótkie wczasy w Beskid Wyspowy. W połowie drogi z tyłu samochodu odezwał się mocny metaliczny dźwięk, a po pewnym czasie kolejny. Pękły sprężyny przy wahaczach. Jakoś dojechaliśmy na kwaterę. Sto metrów przed nią minęliśmy kapliczkę z drewnianą figurą Jezusa Miłosiernego i napisem: „Jezu, ufam Tobie”. – Jesteśmy w domu – powiedziała żona.

Robiło się późno, więc po zajęciu lokum i odciążeniu wozu pojechaliśmy we dwoje na poszukiwanie sklepu. Mimo wskazań GPS nie mogliśmy go znaleźć. Wreszcie zobaczyliśmy większy budynek. Sądząc, że to sklep, wjechaliśmy na plac… zakładu mechaniki pojazdowej. Wyszedł właściciel z pracownikiem. – Siadło z obu stron – powiedzieli jednocześnie, patrząc na tył auta. – Proszę wjechać na podnośnik – polecił właściciel. Wszystko działo się tak szybko, że nawet nie zdążyłem się zdziwić.

– Skoro mieszkacie blisko, to proponuję zostawić tu samochód. Już zamykamy, ale jutro po dziesiątej będzie naprawiony – powiedział szef firmy. – Ale ma pan czas? – zdumiała się żona. Mężczyzna spojrzał z uśmiechem. – Najwyższy zdecydował, że mam czas – powiedział. Wyjaśnił, że przed chwilą dzwonił klient, który odwołał termin naprawy umówionej na jutro rano. Następnie zawiózł nas do sklepu, a potem na kwaterę. Wyspaliśmy się i po śniadaniu poszedłem po naprawione auto. – Nic nie dzieje się przypadkiem – powiedział właściciel warsztatu, wręczając mi paragon na niewielką kwotę.

No właśnie. Ktoś powie, że skoro Bóg wszystkim rządzi, to mógł zapobiec w ogóle usterce. Owszem, ale czy o to chodzi w życiu, żeby wszystko było „pomyślnie”? Cuda dzieją się tam, gdzie człowiek widzi swoją bezradność, więc chwała Panu za trudności, które tę bezradność pokazują.

„Jezu, ufam Tobie” to konkretny program. Mamy troszczyć się o sprawy Boże, wiedząc, że On najlepiej zatroszczy się o nasze. To nieprzyjaciel rozsiewa nieufność: „Węgla nie dostaniesz, cukru nie ma, papieru toaletowego braknie!”. Diabeł to wirtuoz gry na wyobrażeniach. Tak podkręca lęk przed tym, co będzie, żebyśmy stracili smak tego, co jest, i żebyśmy, bojąc się o siebie, zapomnieli o Bogu i bliźnich.

„Wkrótce nie będziecie mogli nic kupić bez posiadania znamienia Bestii 666. Róbcie zapasy żywności i wody. Matka Boża z Trevignano Romano” – przeczytałem na Facebooku tuż po powrocie do domu. Napisała to bardzo pobożna osoba, zawzięcie propagująca także kazania i „wizje” suspendowanych księży.

A po co te zapasy? Żeby przedłużyć nasze dni, których liczba i tak zależy od Boga? Celem chrześcijanina jest zbawienie, a nie trwożliwe i egoistyczne chomikowanie dóbr doczesnych. Każdy stąd odejdzie. Ważne, żeby umrzeć z lekkim sercem, choćby i z głodu, a nie na przykład wskutek przygniecenia zapasami cukru.•


KRÓTKO:

Pozycja klasowa

Stacja Polsat ogłosiła, że w polskiej edycji „Tańca z gwiazdami” wystąpi para męsko-męska. „Gazeta Wyborcza” zastanawia się, jak zachowają się widzowie. „Bo przecież, jak pisaliśmy w maju 2022 r., »Polska sięgnęła homofobicznego dna«” – czytamy. Gazeta powołuje się na całkowicie tendencyjny raport ILGA-Europe. Ta złożona ze skrajnych ideologów LGBT organizacja co roku produkuje raporty obrzucające błotem Polskę, co również corocznie budzi w ludziach „Wyborczej” wielki wstyd za nas, bo ponoć „bliżej nam do Rosji czy Białorusi niż krajów Zachodu”. Jedno­płciowa para tancerzy budzi jednak nadzieję. „Jeśli mamy niską pozycję klasową, to tradycyjny podział ról płciowych jest dla nas bardzo istotny” – stwierdza gazetowy rzeczoznawca, który wyraża zarazem satysfakcję, że „ludzie będą o tym dyskutować”, bo „tak właśnie przebiega każda zmiana społeczna”. Otóż to – niechcąco powiedzieli prawdę: nie chodzi o żadną zmianę sposobu tańczenia, tylko o zmianę społeczeństwa.•

Zabójcy w odwrocie

Po orzeczeniu Sądu Najwyższego USA wiele stanów wprowadziło lub przywróciło ustawy na rzecz ochrony życia dzieci nienarodzonych. Aborcyjny gigant Planned Parenthood zamyka swoje placówki w stanach: Alabama, Arkansas, Missisipi, Missouri, Oklahoma, Południowa Dakota i Teksas. W wielu innych odwoływane są „zabiegi”. Czy ktoś dalej uważa, że prawo nie ma znaczenia i trzeba ludzi tylko przekonywać?•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Franciszek Kucharczak

Dziennikarz działu „Kościół”

Teolog i historyk Kościoła, absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wieloletni redaktor i grafik „Małego Gościa Niedzielnego” (autor m.in. rubryki „Franek fałszerz” i „Mędrzec dyżurny”), obecnie współpracownik tego miesięcznika. Autor „Tabliczki sumienia” – cotygodniowego felietonu publikowanego w „Gościu Niedzielnym”. Autor książki „Tabliczka sumienia”, współautor książki „Bóg lubi tych, którzy walczą ” i książki-wywiadu z Markiem Jurkiem „Dysydent w państwie POPiS”. Zainteresowania: sztuki plastyczne, turystyka (zwłaszcza rowerowa). Motto: „Jestem tendencyjny – popieram Jezusa”.
Jego obszar specjalizacji to kwestie moralne i teologiczne, komentowanie w optyce chrześcijańskiej spraw wzbudzających kontrowersje, zwłaszcza na obszarze państwo-Kościół, wychowanie dzieci i młodzieży, etyka seksualna. Autor nazywa to teologią stosowaną.

Kontakt:
franciszek.kucharczak@gosc.pl
Więcej artykułów Franciszka Kucharczaka

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się