Tysiące mieszkańców wschodnich rejonów kraju w popłochu opuszczają domy. Istnieją coraz poważniejsze obawy, że ponownie dojdzie do krwawej wojny domowej – takiej jak trwająca od roku 1983 do rozejmu w 2002 r. Zginęło w niej ponad 65 tys. ludzi. – Doszło do nowych aktów przemocy w związku z odcięciem dostępu do zasobów wody, której zostały pozbawione niektóre grupy ludności – powiedział Radiu Watykańskiemu nuncjusz apostolski w tym kraju abp Mario Zenari.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








