Nowy numer 24/2018 Archiwum

Chcą naszego strachu

Egipt. Tym razem terroryści zaatakowali w nocy z piątku 22 na sobotę 23 lipca w ekskluzywnym kurorcie Szarm el-Szejk nad Morzem Czerwonym. W wyniku eksplozji dwóch samochodów i walizki zginęły co najmniej 63 osoby, a około 130 zostało rannych.

Zdecydowaną większość wśród ofiar stanowią muzułmanie. W chwili zamachu w kurorcie przebywało kilka tysięcy turystów. Wielu z nich bardzo szybko opuściło Szarm el--Szejk. Do dokonania zamachów przyznało się w Internecie powiązane ponoć z al-Kaidą islamskie ugrupowanie terrorystyczne „Brygady Abdullaha Azzama al-Qaidy w Syrii i Egipcie”.

Według internetowego komunikatu, atak na Szarm el-Szejk był odwetem za „zbrodnie, popełniane przez siły międzynarodowego zła, które przelewają krew muzułmanów w Iraku, Afganistanie i Czeczenii”. Brygady Abdullaha Azzama to jedna z dwóch organizacji, które wzięły na siebie odpowiedzialność za zamachy.

Policja egipska błyskawicznie dokonała kilkudziesięciu aresztowań. Przywódcy światowi, wciąż wstrząśnięci niedawnymi aktami terrorystycznymi w Londynie, w ostrych słowach potępili krwawe zamachy w Szarm el-Szejk, wyrażając oburzenie, ale i niezłomną wolę walki z terroryzmem.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama