Nowy numer 28/2018 Archiwum

Śmiechowisko

Mąż pani Agaty ciężko zachorował. Odwiedza go kapłan. Wychodząc od chorego, mówi do żony z poważną miną:
– Pani mąż mi się zdecydowanie nie podoba.
– Mnie właściwie też nie, proszę księdza, ale jest taki dobry dla dzieci...

Proboszcz wyjechał do sanatorium. Jego gorliwy zakrystian nie daje mu jednak spokoju i chce się koniecznie dowiedzieć, jak ma brzmieć napis nad szopką bożonarodzeniową i jakie wymiary powinien mieć żłóbek. Proboszcz telegrafuje z sanatorium krótko i treściwie: Dziecię nam się narodziło. Długość – 3 m, szerokość – 1 m.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama