Nowy numer 48/2020 Archiwum

Słowo na rany

Episkopat. Z okazji 1. rocznicy katastrofy Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski przygotowała specjalne słowo pt. „Miłość nigdy nie ustaje”. Wobec głębokich podziałów społecznych, jakie wywołuje ocena przyczyn katastrofy i sposobu ich wyjaśniania, słowo biskupów jest bardzo ważnym głosem, ukazującym religijną perspektywę tej tragedii.

Katastrofa smoleńska okazała się „szlachetnym świadectwem troski o prawdę oraz o wierność wartościom i zasadom, dzięki którym nasza Ojczyzna umocniła swoje duchowe fundamenty” – podkreślają polscy biskupi w liście, który ma być odczytany w kościołach 10 kwietnia.

Sens śmierci
Biskupi wskazują, że śmierć 96 osób pod Smoleńskiem miała głęboki sens. Celem delegacji udającej się do Katynia w 70. rocznicę dokonanej tam zbrodni było przypomnienie światu o tym wydarzeniu. Biskupi podkreślają: „Oddali życie, (...) aby prawda o ludobójstwie dotarła do świadomości świata. W konsekwencji tej śmierci cel został osiągnięty”. Biskupi zwracają też uwagę, że katastrofy smoleńskiej nie można ograniczyć tylko do ziemskiej perspektywy, nie straciliśmy bliskich na zawsze, „oni tylko przeszli z jednego życia do drugiego Życia”.


Życie po stracie
Szczególnie ważne słowa kierują biskupi do ludzi pogrążonych w cierpieniu po stracie najbliższych. Przypominają, że sposób przeżywania cierpienia pokazuje, kim właściwie jesteśmy: chrześcijanami czy poganami. Choć „zewnętrzne przejawy bólu z powodu trudnego doświadczenia są normalnymi, ludzkimi reakcjami, ważne jednak, abyśmy się na nich nie zatrzymali i uczynili jeden krok dalej – krok wiary, tzn. powierzyli Panu Bogu bolesną rzeczywistość oraz siebie samych”.

Odnosząc się do czasu żałoby po stracie bliskich, biskupi wskazują, że nie ma jednego wzorca, może ona trwać kilkadziesiąt dni albo nawet lat. Jednak ostrzegają przed skupianiem się na żałobie i tłumaczą, że miejscem spotkania z tymi, którzy odeszli, nie jest cmentarz, lecz „wiara i ufna modlitwa, a także podjęcie ideałów ich życia”. Dlatego doświadczenie żałoby powinno zaowocować naszą większą dojrzałością duchową. „Utrata tego, co przemijające, może otworzyć nas na poszukiwanie głębszych motywacji życia, mocniejszych podstaw ludzkiego szczęścia i powodzenia, a w konsekwencji ukierunkować na samo Źródło mocy i życia – na Boga” – nauczają.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama