Napisałem, że informacja o jego śmierci ukazała się dopiero na 10. stronie. Chodził o wydanie z 12/13 lutego. Jak nas poinformowali czytelnicy z Warszawy, tamtejsze egzemplarze „Naszego Dziennika” z 11 lutego br. zamieściły informację i zdjęcie Zmarłego na pierwszej stronie.
Jednak w wersji dostępnej w Katowicach tak nie było. W tygodniu od śmierci do pogrzebu Arcybiskupa „Nasz Dziennik” nie poświęcił mu żadnego tekstu poza krótkimi wzmiankami o śmierci i o pogrzebie, co potwierdza tezę o lekceważeniu śp. Metropolity lubelskiego przez ten dziennik.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








