Nowy numer 09/2024 Archiwum

Tragedia na Love Parade

Duisburg. 19 osób zginęło, a ponad 300 zostało rannych w następstwie paniki, jaka wybuchła 24 lipca na festiwalu muzyki techno Love Parade. Według informacji polskiego konsulatu w Kolonii, wśród ofiar nie ma Polaków.

Do tragedii doszło w tunelu prowadzącym do głównego wejścia na teren imprezy przed dawnym dworcem towarowym w Duisburgu. Z powodu ogromnego ścisku, jaki panował na placu przed główną sceną, tysiące ludzi próbowało go opuścić. Jednocześnie z drugiej strony napierali na nich widzowie usiłujący wejść na plac. Uczestnicy opowiadają, że byli „dociskani do ściany” przez napierający tłum. Festiwalu nie przerwano, aby uniknąć jeszcze większej tragedii.

Niemieckie media obarczyły winą organizatorów przedsięwzięcia. Teren festiwalu miał bowiem pomieścić 800 tys. ludzi, a do Duisburga zjechało aż 1,4 miliona uczestników. Jedno wyjście okazało się dla tak dużej grupy niewystarczające. Jak na ironię, jedno z haseł promujących imprezę brzmiało: „Dance or die!” (Tańcz albo giń!).

Tegoroczna Love Parade została włączona w program Europejskiej Stolicy Kultury. Takie zaszczytne miano Unia Europejska przyznała w 2010 roku przemysłowemu regionowi Zagłębia Ruhry. Trzeba jednak powiedzieć jasno, że festiwal miał z kulturą niewiele wspólnego. Był raczej świętem seksualnego rozpasania, w wielu wypadkach połączonego z narkotycznym transem. Był – bo organizatorzy zdecydowali po tragedii, że Love Parade odbyła się po raz ostatni.

Dostępna jest część treści. Chcesz więcej? Zaloguj się i rozpocznij subskrypcję.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zapisane na później

Pobieranie listy