Krewni ofiar zbrodni NKWD na obywatelach polskich w czasie II wojny światowej przez lata próbowali dochodzić sprawiedliwości przed rosyjskimi sądami. Bezskutecznie. Nie tylko odmówiono im rehabilitacji ich bliskich, ale nawet dostępu do materiałów z rosyjskiego śledztwa w sprawie Katynia, które zakończono w 2004 r. Strona rosyjska motywowała odmowę twierdzeniem, że część tych dokumentów nadal stanowi tajemnicę państwową.
W tej sytuacji Witomiła Wołk-Jezierska i 12 polskich krewnych ofiar NKWD złożyli w sierpniu 2009 r. skargę do ETPC, a Trybunał przesłał ją do Rosji, dając jej czas do 19 marca na odpowiedź na postawione przez Polaków zarzuty, które są wymienione w europejskiej konwencji praw człowieka. Chodzi m.in. o naruszenie prawa do życia i poniżające traktowanie.
Jak podała „Rzeczpospolita”, w trakcie postępowania przed Trybunałem polski rząd będzie miał status tzw. strony trzeciej, mogącej m.in. składać wnioski podczas procesu.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł
Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI
(obraz) |








