Tym razem w Poznaniu, w nocy z 23 na 24 października, ktoś przeciął uchwyty, na których umocowane były plakaty.
– Prawdopodobnie wandale działali w grupie, bowiem pojedynczej osobie przecięcie uchwytów musiałoby zająć zbyt wiele czasu na monitorowanym przez kamery placu – uważa współorganizator wystawy Henryk Krzyżanowski z Fundacji Pro. Ekspozycja już następnego dnia ponownie stanęła na placu Wolności.
Powstała w 2005 roku wystawa ukazuje tragedię zabijania dzieci nienarodzonych. Jej przeciwnicy już czterokrotnie wytaczali organizatorom procesy sądowe, argumentując, że pokazywane zdjęcia są zbyt drastyczne. Wszystkie przegrali.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








