Nowy numer 48/2020 Archiwum

Medyk zawinił i zabili dziecko

Japonia. W szpitalu w japońskim mieście Kagawa doszło do błędu przy przenoszeniu do organizmu matki zarodka poczętego metodą in vitro.

Medycy pomylili się i do macicy pacjentki podano zarodek pochodzący od innej pary. Od tego momentu ciąża rozwijała się prawidłowo. Gdy jednak szpital poinformował kobietę o błędzie, zażądała ona wykonania aborcji. Dziecko zostało uśmiercone. Ponadto pacjentka zaskarżyła należący do państwa szpital do sądu. Zażądała odszkodowania w wysokości około 800 tys. zł.

Przypadek ten dobrze ilustruje zastrzeżenia Kościoła wobec metody in vitro. Nie zasadzają się one wyłącznie na tym, że na skutek zastosowania tej metody część zarodków ginie. Teoretycznie możliwe (choć bardzo obniżające skuteczność tej metody) jest uniknięcie zabijania embrionów. Tymczasem Jan Paweł II uznał tę metodę za niegodziwą także dlatego, że oddziela ona prokreację od prawdziwie ludzkiego kontekstu aktu małżeńskiego.

To znaczy: odbiera człowiekowi godność, odbiera prawo do bycia poczętym w akcie miłości matki i ojca i traktuje człowieka jak rzecz, którą można wyprodukować, można zniszczyć, jeśli jest niepełnowartościowa i zażądać odszkodowania, jeśli usługa nie została wykonana prawidłowo. Nie ma tu miejsca na traktowanie życia jako daru. W tej metodzie życie jest produktem. Zło, które zostało popełnione w Japonii, nie wynikało więc z przypadkowej pomyłki, ale z konsekwentnego kierowania się filozofią, stojącą u samej podstawy metody in vitro.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama